Dziennik Gazeta Prawana logo

Co piąta polska firma jest pod kreską

2 maja 2011, 07:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska gospodarka ostro hamuje
Polska gospodarka ostro hamuje/Inne
Zmniejsza się liczba deficytowych firm, które działają w przemyśle. Wciąż jednak co piąte średnie i duże przedsiębiorstwo w ubiegłym roku wykazywało stratę.

Zmniejsza się liczba firm, które nie przynoszą zysków. W 2010 roku wśród przedsiębiorstw przemysłowych zatrudniających ponad 49 osób ujemną rentowność wykazało 21,6 proc. To o 2,6 pkt proc. mniej niż rok wcześniej – wynika z najnowszych danych GUS. W rezultacie liczba deficytowych firm skurczyła się do prawie 1,8 tys. – z ponad 2,1 tys. w 2009 roku.

Pod kreską znalazły się przedsiębiorstwa z różnych branż. Najwięcej było ich wśród firm produkujących wyroby tytoniowe (41,7 proc.), odzież (34,3 proc.), metale (33,5 proc.) i wyroby tekstylne (32,2 proc.).

Straty przedsiębiorstw zależą od branży, w jakiej działają. – Deficyt w przemyśle tytoniowym wynika m.in. z tego, że spada popyt na jego produkty, bo ubywa palaczy. Inni kupują tańsze papierosy z przemytu – twierdzi Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA.

Inne są powody ujemnej rentowności firm odzieżowych. – Część z nich poczyniła zbyt duże inwestycje w produkcję i sieci sprzedaży w okresie hossy w latach 2006 – 2007 – ocenia Witold Jesionowski, prezes Gino Rossi. Tłumaczy, że nie przewidziały pogorszenia koniunktury i kryzysu na rynkach światowych, co doprowadziło do zmniejszenia popytu na ich towary i w efekcie kłopoty finansowe.

Wiele firm przegrywa także z morderczą konkurencją z Azji. – Wśród nich są przedsiębiorstwa z przemysłu tekstylnego, które tracą rynek na rzecz np. tańszych wyrobów z Chin, bo koszty ich produkcji są znacznie niższe niż w Europie – zauważa Adam Antoniak, ekonomista BPH.

Kryzys boleśnie odczuła także branża hutnicza. – Dla niej trwał on od 2008 r. do trzeciego kwartału roku ubiegłego. Dopiero w czwartym kwartale 2010 r. koniunktura zaczęła się poprawiać i od tego czasu jest coraz lepsza – mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes firmy Złomrex, która jest potentatem w dystrybucji i produkcji stali oraz wyrobów stalowych.

Ale to niejedyne przyczyny kłopotów finansowych przedsiębiorstw. – Część z nich jest pod kreską, bo jest źle zarządzana – twierdzi Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK. Do ujemnej rentowności mogą doprowadzić także związki zawodowe. – Silne związki wymuszają często zbyt duże podwyżki płac w stosunku do sytuacji ekonomicznej firmy. Albo nie godzą się na obniżki wynagrodzeń, gdy w firmie pojawiają się problemy finansowe związane na przykład ze zmianą koniunktury – wyjaśnia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Analitycy uważają także, że niektóre firmy są deficytowe z wyboru – tak się rozliczają, że zamiast dochodu wychodzi im strata, po to by nie płacić podatków. – Są to jednak raczej wyjątki niż reguła – zastrzega Maliszewski. Piotr Bujak przekonuje, że firm deficytowych powinno ubywać, ponieważ gospodarka się rozpędza i rośnie popyt na produkowane przez nie dobra i usługi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj