Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobra wiadomość! Jest szansa, że dostaniesz podwyżkę

26 kwietnia 2011, 05:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze złoty banknoty
pieniądze złoty banknoty/Shutterstock
Po chudych latach 2009-2010 w tym roku już co piąta firma zamierza podnieść pensje pracownikom. Wzrost płac ma wynieść 6 – 7 proc. Firmy mają na to pieniądze, bo w ubiegłym roku wypracowały rekordowe zyski.

W drugim półroczu Polacy mogą się spodziewać podwyżek pensji. Pracodawcy będą hojni, bo rosną ceny, 1 maja otwiera się niemiecki rynek pracy i poprawiła się koniunktura. W dodatku przedsiębiorstwa mają rekordowe zyski i depozyty. W walce o podwyżki pierwsze sukcesy odnieśli już pracownicy dużych firm.

Rosnąca inflacja zjada zarobki pracowników. W marcu wystrzeliła do 4,3 proc. Dlatego w ślad za nią podążą płace. – Presja pracowników na wzrost pensji będzie się nasilać w związku z drogą żywnością i wysokimi cenami paliw – ocenia Marcin Peterlik z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Choć na razie nacisk na podwyżki w przedsiębiorstwach jest wciąż na umiarkowanym poziomie, to ta fala będzie wzbierać. Już widać pierwsze jej oznaki. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez NBP wynika, że 20,1 proc. badanych firm planuje w II kwartale podwyżki. To o 3,5 pkt proc. więcej niż przed rokiem. O wyższe pensje już upomnieli się pracownicy dużych firm, w których działają silne związki zawodowe. Spory i negocjacje odbywają się lub zakończyły się m.in. w Fiacie w Tychach, Jastrzębskiej Spółce Węglowej czy KGHM.

W ślad za nimi podążą też mniejsze przedsiębiorstwa. Pracownikom łatwiej będzie wywalczyć wyższe pensje, bo w ostatnich dwóch latach ich wzrost był bardzo niewielki. O ile jeszcze w 2008 roku wzrosły o ponad 10 proc., to w 2009 i 2010 zaledwie o 4 i 3 proc. W ostatnim roku, po odliczeniu inflacji, płace niemal stały w miejscu.

– Przedsiębiorstwa zaczną ustępować, bo wiedzą, że podwyżki cen mogą zostać przerzucone na odbiorców towarów, tak jak to się stało po wzroście VAT – ocenia Piotr Kalisz, główny ekonomista banku Citi Handlowy. Na kolejny mocny punkt przetargowy pracowników zwraca uwagę Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku. – Firmom trudniej będzie o pracowników po spadku bezrobocia i odpływie ich dużej liczby do pracy w Niemczech – zaznacza. Jest przekonany, że zwiększy się liczba przedsiębiorstw, które podniosą pensje.

Co ważne, firmy mają na to pieniądze. W ubiegłym roku wypracowały rekordowy wynik finansowy i mają duże depozyty. W 2010 r. przedsiębiorstwa zatrudniające 50 i więcej osób zarobiły na czysto ponad 89,4 mld zł, a w końcu marca depozyty firm w bankach przekroczyły 168,9 mld zł.

Ekonomiści szacują, że tegoroczny wzrost płac może sięgnąć 6 – 7 proc. To zdecydowanie więcej, niż zakładał rząd, który oceniał, że wzrost płac wyniesie niespełna 4 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj