Dziennik Gazeta Prawana logo

Ceny jedzenia spadły. Na chwilę

8 kwietnia 2011, 11:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ceny żywności spadły - ujawnia jedna z agencji ONZ. Jednocześnie jednak analitycy nie mają dobrych wieści dla ludzi - to tylko chwilowa obniżka. Wkrótce znów zacznie się cenowy marsz w górę.

>>>Ten program rozliczy cię z fiskusem

Sporządzany przez FAO globalny indeks cen żywności, uwzględniający koszyk 55 najważniejszych produktów, osiągnął w marcu wartość 229,8 pkt, podczas gdy w lutym, gdy pobity został rekord, wynosił 236,8 pkt. Spadek cen spowodowany został zmniejszonym popytem w związku z trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii oraz niespokojną sytuacją w krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Utrudnione bowiem były dostawy do krajów, które są ważnymi importerami żywności.

Eksperci FAO uważają jednak, że to tylko przejściowa sytuacja. "Uważamy, że ceny odbiją się w najbliższych kilku tygodniach, tym bardziej że są już tego sygnały" - mówi Concepcion Calpe, ekonomistka FAO. Sytuację pogarszają wysokie ceny ropy naftowej, bo niektóre produkty rolne, jak kukurydza, przeznaczane są na biopaliwa, na które rośnie popyt. "Popyt na żywność, paszę i biopaliwa jest bardzo silny i zwiększenie produkcji może nie wystarczyć do zgromadzenia odpowiednich zapasów" - dodaje Calpe.

Mało prawdopodobne jest zatem powtórzenie się sytuacji z 2008 r., kiedy po osiągnięciu rekordowych poziomów – czemu towarzyszyły gwałtowne zamieszki w wielu państwach – ceny w ciągu kilku miesięcy ostro poszły w dół. Przyczyniły się do tego dobre zbiory w 2009 r. Tymczasem w ubiegłym roku miały miejsce susza w Europie i Azji Środkowej oraz fala pożarów w Australii. W efekcie w ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny kukurydzy wzrosły ponad dwukrotnie, pszenicy o 68 proc., a soi o 45 proc. Tego trendu nie zatrzyma nawet podana w zeszłym tygodniu informacja, że obszar upraw w USA, które są największym światowym producentem tych trzech produktów, jest blisko rekordowego po II wojnie światowej poziomu.

Na dodatek w długiej perspektywie sytuacja wygląda jeszcze gorzej. "Nie mówimy o normalnej sytuacji. Ceny, które nas czekają, nie wyglądają na takie, które po pewnym czasie spadną, jak to było w latach 2007 – 2008. Pozostaną one na takim poziomie znacznie dłużej" - mówi inny ekonomista FAO Aldolreza Abbassian. FAO przewiduje, że do 2050 r. w związku ze wzrostem populacji świata do 9 miliardów, z rosnącym wraz z dochodami popytem na mięso i produkty mleczne oraz ze zmianami klimatycznymi produkcja żywności będzie musiała się zwiększyć aż o 70 proc.

Ponieważ będzie to bardzo trudne do osiągnięcia, zwiększy się liczba osób niedożywionych. W zeszłym roku, w związku z niższymi cenami, spadła ona do 925 milionów, podczas gdy w 2009 r. przekraczała miliard. Ale w lutym szef Banku Światowego Robert Zoellick alarmował, że tylko od lipca zeszłego roku alarmujący poziom cen żywności wpędził 44 miliony ludzi w biedę. Była to też główna przyczyna wybuchu niezadowolenia społecznego w Tunezji i Egipcie, który później przeniósł się na inne kraje arabskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj