Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd bierze się za hipermarkety. Ale zapłacić możemy my

8 kwietnia 2011, 06:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rząd bierze się za hipermarkety. Ale zapłacić możemy my
Shutterstock
Zakaz ściągania od dostawców opłat za promocję towaru chce sieciom handlowym zafundować rząd. Projektem zajmie się Międzyresortowy Zespół ds. Zwiększenia Przejrzystości Rynku Artykułów Rolno-Spożywczych i Poprawy Funkcjonowania Łańcucha Żywnościowego, czyli MZdsZPRARSiPFŁŻ.

Powołany ponad rok temu z inicjatywy ministra rolnictwa Marka Sawickiego zespół do końca kwietnia ma zgłosić poprawki do ustawy o cenach oraz o ochronie konkurencji i konsumentów. Propozycje trafią do konsultacji, potem na obrady rządu.

Jak zapewnia Kazimierz Plocke, wiceminister rolnictwa i szef MZdsZPRARSiPFŁŻ, rządowi zależy na eliminacji nieuczciwych praktyk handlowych. Sposobem na to ma być uregulowanie relacji między dostawcami towarów i sieciami handlowymi. A tutaj kością niezgody są opłaty pobierane przez hipermarkety – np. za wprowadzenie towaru na półki czy ich promocję w sklepowych gazetkach.

Obie strony mają swoje argumenty: dostawcy twierdzą, że opłaty to haracz, są za wysokie i nie przynoszą korzyści. Hipermarkety kontrują, że działają na niskich marżach, nawet 3 proc., i nie stać ich na darmową promocję produktów.

MZdsZPRARSiPFŁŻ zamierza zlikwidować problem. – Nie chcemy ingerować w gospodarkę rynkową – zapewnia minister Plocke. Jednak jak się dowiedzieliśmy, wzorcem dla polskich rozwiązań są przepisy wprowadzone w Czechach, na Węgrzech i na Słowacji. A to generalnie zakazy: opłat półkowych, marketingowych czy wyższych rabatów.

Problem w tym, że skutek obowiązywania tych ustaw był dla rynku w tych krajach opłakany. Ceny w sieciach handlowych wzrosły średnio o 5 proc., bo nie mogąc zrobić nic innego, hipermarkety podniosły marże. W dodatku zaczęły masowo sprowadzać towary z zagranicy, m.in. z Polski, gdyż zagranicznych dostawców lokalne prawo nie obowiązywało. Efekt? Czesi i Słowacy wycofują się z tych regulacji, na Węgrzech zajmuje się nimi trybunał konstytucyjny.

Nie zniechęca to jednak MZdsZPRARSiPFŁŻ. Entuzjazmu do kontroli handlu nie studzi też postawa znacznej części dostawców, którzy w hipermarketowych opłatach nie widzą wielkiego problemu. – Im mniej jest ustawowych regulacji, tym jest prościej działać. Można skupić się na biznesie – mówi Marian Owerko, prezes firmy Bakalland handlującej bakaliami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj