Dziennik Gazeta Prawana logo

To oni chcą rzadzić w PKO BP

21 lutego 2011, 07:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kandydaci na szefa banku PKO BP to doświadczeni finansiści, ze sporym dorobkiem. Kierowali mocnymi instytucjami. Największe szanse ma dotychczasowy prezes PKO BP

Rada nadzorcza PKO BP rozpocznie przesłuchanie kandydatów na stanowisko prezesa 2 marca. Prawdopodobnie tego samego dnia konkurs zostanie rozstrzygnięty. O fotel szefa banku zabiega czterech kandydatów.

Jakie asy mają w rękawach?

Największym atutem Jagiełły – obecnego prezesa PKO BP – jest to, że sprawdził się na stanowisku szefa banku. Dobrze oceniają go zarówno rynki, jak i analitycy. Od połowy 2009 r., kiedy nastąpiła zmiana na fotelu prezesa, notowania PKO BP na giełdzie wzrosły o ponad 60 proc., kapitalizacja rynkowa skoczyła z 32,5 mld zł do 52,5 mld zł, a zysk netto za trzy kwartały 2010 w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku (bank nie opublikował jeszcze wyników za IV kwartał) jest wyższy o ponad jedną trzecią. Analitycy chwalą Jagiełłę za pierwszą w polskiej bankowości emisję euroobligacji. W pierwszej transzy jesienią 2010 r. sprzedano papiery warte 800 mln euro. Prezes zapowiada, że jeśli zostanie wybrany, będzie dalej realizował przyjętą w 2010 r. strategię.

Udało mu się stworzyć w Polsce jeden z pierwszych na świecie banków internetowych. Pod względem liczby prowadzonych kont mBank jest numerem trzy na polskim rynku. Zbudował także od podstaw MultiBank. Był prezesem BRE Banku. Nie komentuje swojego udziału w konkursie. Wiadomo jednak, że jest zwolennikiem silnej ekspansji PKO BP w regionie. Poza tym już podczas poprzedniego konkursu, w którym ostatecznie nie wystartował, miał mieć podobno przygotowany dokładny plan rozwoju banku.

Od czasu kiedy jest wiceprezesem PKO BP odpowiedzialnym za segment klientów indywidualnych, udało się zwiększyć wolumen kredytów o kilkanaście procent. Jego zasługą jest wzrost udziałów PKO BP w rynku kredytowym. W przypadku hipotek zwiększył się on z 18 proc. w 2009 r. do 20 proc. w 2010 r. Z kolei udział PKO BP w rynku depozytów urósł z 18,1 proc. do 18,5 proc. Zdaniem analityków to bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę to, że bank oferuje jedno z najniższych na rynku oprocentowań. Wojciech Papierak nie chce na razie zdradzić, na co chciałby położyć nacisk, gdyby wygrał konkurs.

Jego byli współpracownicy wspominają, że zarówno w BRE Banku, jak i w BPH, w którym pracował przez ostatnie dziesięć lat, stworzył TFI na najwyższym poziomie. Fundusz należał do jednego z najlepszych na rynku. Był szefem departamentu skarbu w BPH. Po fuzji z Pekao i odejściu części kadry został jednym z bliskich współpracowników prezesa BPH Józefa Wancera. Zna się na bankowości dla firm, a to jak na razie wciąż słabiej działający element w PKO BP.

Kogo wybierze rada nadzorcza? Według analityków zdecydowanym faworytem jest Zbigniew Jagiełło, choć pozostali kandydaci nie są bez szans.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj