Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy rybacy nie stracą przez gazociąg półnoncy

14 stycznia 2011, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy rybacy nie ucierpią podczas budowy gazociągu północnego. Konsorcjum, które kładzie rurę na dnie Bałtyku zapłaci odpowiednie odszkodowanie za ograniczenia połowów w czasie konstrukcji rurociągu.

Budująca Gazociąg Północny pod dnie Bałtyku spółka Nord Stream podpisała umowę z dwoma polskimi organizacjami rybackimi w sprawie wynagrodzenia m.in. za ograniczenia połowów w czasie budowy rurociągu - poinformowało w piątek konsorcjum.

Nord Stream podpisał umowy ze Zrzeszeniem Rybaków Morskich - Organizacją Producentów oraz z Organizacją Producentów Rybnych Władysławowo sp. z o.o.

"Nord Stream prowadzi rozmowy ze wszystkimi rybakami w regionie Morza Bałtyckiego, z uwzględnieniem stosowanych przez nich praktyk połowowych" - czytamy w komunikacie. Spółka podkreśla, że jej polityka obejmuje "dobrowolne zwrócenie się do wszystkich organizacji rybackich i niezależnych rybaków w rejonie Morza Bałtyckiego w celu wynegocjowania umów".

Umowy te obejmują ustalenia dotyczące przekazywania informacji, a także wynagrodzenia z tytułu: ograniczeń połowów na etapie budowy rurociągu, zmiany ich modelu oraz "dodatkowych wysiłków związanych z prowadzeniem połowów w pobliżu przyszłych rurociągów Nord Stream".

"Nord Stream przekaże ustaloną łączną kwotę na rzecz polskich organizacji rybackich, która będzie w całości pozostawać do ich dyspozycji. Zostanie ona przeznaczona na wypłatę jednorazowego wynagrodzenia na rzecz wszelkich polskich rybaków morskich zwyczajowo prowadzących połowy w pobliżu rurociągu oraz udzielanie rybakom wszelkich istotnych informacji dotyczących tego projektu" - zapowiedział Nord Stream.

Dyrektor ds. pozwoleń Dirk von Ameln zapewnił jednocześnie, że priorytetem dla spółki jest "ograniczenie wpływu na rybołówstwo tak dalece, jak jest to możliwe". W ocenie Nord Stream, rura na dnie Bałtyku może wpłynąć jedynie na połowy włokami dennymi, czyli sieciami ciągniętymi po dnie. Takie połowy są prowadzone przez większe jednostki rybackie, tzw. trawlery.

Budowa Gazociągu Północnego rozpoczęła się w kwietniu 2010 r. Mają go tworzyć dwie nitki o długości po 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. surowca rocznie: eksploatacja pierwszego rurociągu rozpocznie się w 2011 roku, a drugiego - w 2012 r. Gazociąg zaczyna się w tłoczni Portowaja koło Wyborga (obwód leningradzki), a kończyć ma się w okolicach niemieckiego Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Zbudowano już 900 km rury, czyli trzy czwarte planowanej długości pierwszej nitki.

Konsorcjum Nord Stream, które realizuje inwestycję tworzą: rosyjski Gazprom (51 proc.) i niemieckie spółki: BASF SE/Wintershall Holding i E.ON Ruhrgas, które mają po 15,5 proc. udziałów. Po 9 proc udziałów posiadają: N.V. Nederlandse Gasunie z Holandii i GDF SUEZ z Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj