Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny uratują Europę. Czego zażądają w zamian?

5 stycznia 2011, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kraje Europy mają coraz większe problemy ze sprzedażą obligacji. Na horyzoncie pojawia się ratunek. To Chiny, które są gotowe pożyczać pieniądze państwom eurostrefy. Oto, czego Pekin zażąda w zamian za pomoc.

Chiny oprócz funkcji bankiera USA coraz chętniej kredytują Europę. A raczej państwa borykające się z nadmiernym zadłużeniem czy złą sytuacją systemu bankowego. Grupa państw PIIGS – Portugalia, Włochy, Irlandia, Grecja i Hiszpania – zyskuje alternatywne wobec MFW i unijnego funduszu stabilizacyjnego źródło kapitału. Pekin zyskuje dostęp do know-how europejskiego rynku, a co najważniejsze, może pośrednio wpływać na kurs euro. I w ten sposób osłabiać konkurencyjność swojego największego rywala – drugiego eksportera na świecie – Niemcy.

Wicepremier Li Keqiang zapowiedział w trakcie rozpoczętej wczoraj wizyty w Madrycie, że Pekin będzie skupował hiszpańskie obligacje. Rząd chce sprzedać papiery przynajmniej za 200 mld euro. – Chiny są odpowiedzialnym, długoterminowym inwestorem, który ma zaufanie do hiszpańskiego rynku finansowego – powiedział dla wczorajszego wydania dziennika „El Pais” Keqiang. To właśnie ten polityk ma zostać przyszłym szefem chińskiego rządu.

Chiny już w zeszłym roku przyszły na pomoc innym krajom strefy euro stojącym na skraju bankructwa. W październiku przed wizytą w Lizbonie prezydenta Hu Jintao Pekin ogłosił program zakupu na dużą skalę obligacji Portugalii. Zdaniem portugalskich mediów w tym roku ChRL przeznaczy na ten cel 4 – 5 mld euro i kupi połowę wszystkich obligacji, które sprzeda w tym czasie Lizbona.

W czerwcu Chińczycy ogłosili zamiar zakupu greckich papierów skarbowych. Zdaniem eksperta londyńskiej agencji Capital Economics Marka Williamsa od pewnego czasu Chiny kupują każdego miesiąca obligacje krajów strefy euro o wartości 7 – 8 mld euro. Pekin już teraz jest właścicielem około 10 proc. wszystkich hiszpańskich obligacji na rynku.

Zapowiedź Li Keqianga zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia przez Hiszpanów o pomoc do Brukseli i konieczności podporządkowania się rygorystycznemu programowi oszczędzania, jaki musiały przyjąć Grecja i Irlandia. Jednak Pekin też stawia warunki.

"Chińczykom chodzi przede wszystkim o utrzymanie dostępu do europejskiego rynku, który stał się dla nich ważniejszy od rynku amerykańskiego. W tej chwili Bruksela prowadzi około 50 postępowań antydumpingowych przeciwko chińskim produktom i Pekin ma nadzieję, że nie zakończą się one nałożeniem karnych ceł" - mówi „DGP” Yiyi Lu z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (Chatham House) w Londynie.

Zakup obligacji ma także utrzymać mocny kurs euro i zapewnić opłacalność chińskiego eksportu. Po zapowiedzi zakupu portugalskich obligacji europejska waluta skoczyła o ponad dwa centy i ustabilizowała się na poziomie 1,31 dol. Wczoraj euro też zwyżkowało – tym razem do ponad 1,33 dol.

Wczoraj kolejne dwa postulaty Pekinu wobec Brukseli zapowiedział Xu Xianping, wiceprezes Narodowej Komisji ds. Rozwoju i Reformy. Jego zdaniem Unia powinna szybko przyznać Chinom status gospodarki rynkowej (to zmniejsza prawdopodobieństwo postępowań antydumpingowych), a także poluzować warunki transferu najnowszych technologii.

Zdaniem Yiyi Lu kolejnym postulatem będzie zniesienie przez Unię embarga na dostawę broni wprowadzonego po masakrze na placu Tian’anmen w czerwcu 1989 r. Chińczycy przekonali już do tego szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

Chiny masowo kupują obligacje Hiszpanii, Grecji i Portugalii, aby ograniczyć zależność od USA. Pekin ma gigantyczne rezerwy walutowe warte 2,65 bln dol. Zdecydowana ich większość jest ulokowana w dolarach. Osłabienie amerykańskiej waluty oznacza więc potencjalnie gigantyczne straty dla Chińczyków.

Pekin chce także ograniczyć zależność od dolara z powodów politycznych. Ostatnio stosunki z Waszyngtonem są coraz bardziej napięte. Do sporu o Tajwan doszedł konflikt o obecność amerykańskiej floty na Morzu Chińskim. Jeśli UE stanie się alternatywnym partnerem finansowym, Pekin będzie mógł zająć bardziej stanowczą postawę w sporze z USA.

Dla Brukseli kryje się w tym jednak pewne niebezpieczeństwo. Chińczycy liczą na otwarcie europejskiego rynku, ale sami ograniczają dostęp unijnych firm na swój. Z powodu kryzysu finansowego Unia ma coraz mniejsze możliwości wymuszenia na ChRL zmiany tej polityki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj