Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja ostrzega Europę

22 listopada 2010, 15:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosja ostrzega Europę
Shutterstock
Rosja z przerażeniem patrzy na kraje Europy, które szukają nowych źródeł energii. To przecież zagraża podstawie gospodarki, czyli handlu surowcami. Nic więc dziwnego, że rosyjski minister ds. energii ostrzega Europę, by Unia nie szukała nowych dostawców.

Rosyjski minister ds. energii Siergiej Szmatko przestrzegł w poniedziałek w Brukseli Unię Europejską przed "zbytnią" dywersyfikacją dostaw energii i apelował o więcej zaufania w dialogu energetycznym między Rosją a UE.Zdaniem Szmatki, jest zrozumiałe, że UE poszukuje nowych źródeł energii. "To jest słuszne podejście ze strony UE, które ma na celu zminimalizowanie ryzyka zewnętrznego. Jednak chcielibyśmy wskazać, że każda dywersyfikacja oznacza dodatkowe koszty" - powiedział rosyjski minister na posiedzeniu w ramach regularnego energetycznego dialogu UE-Rosja z udziałem unijnego komisarza ds. energii Guenthera Oettingera.

"Myślę, że niestety w dziedzinie energii jest pewien brak zaufania między parterami w Rosji i UE, kiedy się spojrzy na sytuację" - ubolewał. "Jeśli będziemy współpracowali jak partnerzy, to każdy na tym wygra" - apelował. Powtarzał, że jego kraj chce być źródłem stabilnych i gospodarczo korzystnych dostaw surowców energetycznych dla UE.

Oettinger zapewnił, że między Rosją a UE nie ma "problemów", a bywają jedynie "różne interesy gospodarcze". Wyraził przekonanie, że mimo to obie strony mogą dojść do porozumienia. Podkreślił jednocześnie, że dywersyfikacja dostaw, podobnie jak zwiększenie konkurencyjności na wewnętrznym rynku energii, pozostają celami unijnej polityki energetycznej.

Właśnie dlatego - dodał - UE nie sprzeciwia się budowie gazociągu South Stream, choć jest on konkurencyjny dla unijnego priorytetowego gazociągu Nabucco. Oba mają dostarczać gaz do Europy południowej ze Wschodu, z tym że pierwszym ma płynąć rosyjskie dostawy, drugim zaś - surowiec z regionu Morza Kaspijskiego z pominięciem rosyjskiego tranzytu.

"South Stream może być konkurencyjny dla Nabucco, a w długiej perspektywie możemy potrzebować obu gazociągów" - powiedział komisarz, tłumacząc, że korzystna jest każda nowa linia przesyłowa surowców energetycznych do UE.

Komisja Europejska ogłosiła w ub. tygodniu, że chce zmian w umowie gazowej między Bułgarią a Rosją, tak by zagwarantować dostęp stron trzecich do gazociągu South Stream zgodnie z prawem UE.

Wcześniej KE interweniowała ws. gazowych porozumień polsko-rosyjskich, żądając zagwarantowania dostępu firm trzecich do gazociągu jamalskiego, a także możliwości odwrócenia kierunku przepływu i rzeczywistej niezależności operatora polskiego odcinka gazociągu. KE tłumaczy, że w ten sposób staje w obronie konkurencyjnego rynku energii w UE, który jest jednym ze sposobów zapewnienia bezpieczeństwa dostaw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj