Dawid Bratko, zwany królem dopalaczy ma nowy pomysł na biznes. Gdy zakazano mu sprzedaży dopalaczy, postanowił przerzucić się na inne używki. Liczy, że nowy pomysł także przyniesie mu miliony.
"Odpuściłem dopalacze. Temat smartszopu jest dla mnie zamknięty. Sprzedałem domenę internetową, zwolniłem lokale wynajmowane przy ul. 6 sierpnia. Zmieniam branżę" - mówi "Gazecie Wyborczej" Dawid Bratko. Mężczyzna stawia teraz na... napoje energetyczne. Produkt o nazwie SmartKop będzie reklamowany takimi hasłami jak "Nie pozwólcie go zapuszkować", czy też "rozkręci cię na maksa".
Bratko liczy na sukces swojego nowego biznesu. "Media zrobiły nam reklamę, grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Za rok, może dwa, wyprzedzimy czołowe marki" - mówi "król dopalaczy". Jak dodaje, tym razem w produkcie nie będzie nic szkodliwego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Tematy: dopalacz
Powiązane