Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska łagodzi weto, Moskwa nie spuszcza z tonu

13 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie weto, a "rezerwę" zgłasza Polska w sprawie rozmów Unia-Rosja. To złagodzenie stanowiska i przyjazny gest wobec Moskwy. Jednak Lech Kaczyński zastrzega, że weto będzie zniesione dopiero, kiedy Rosja wpuści na swój rynek nasze mięso. A Moskwa już się złości.

Lech Kaczyński oświadczył, że Polska zrezygnuje z weta w sprawie rozmów Unii Europejskiej z Rosją, jeśli będą gwarancje, że Rosjanie odblokują sprzedaż polskiej żywności na Wschód. Jeszcze dziś prezydent ma o tym rozmawiać z Jarosławem Kaczyńskim.

Być może to właśnie zastrzeżenie zezłościło Rosjan. Tamtejsze Ministerstwo Rolnictwa oświadczyło, że embargo na polskie mięso nie może być przedmiotem politycznych targów. Nieco inaczej wypowiada się rosyjskie MSZ, które decyzję o zamianie weta na "rezerwę" przyjęło "z zadowoleniem".

Polska na razie dała tylko sygnał, że jest gotowa wycofać weto w sprawie rozpoczęcia rozmów Unii z Rosją o nowej umowie gospodarczo-politycznej. Nasze przedstawicielstwo w Brukseli wycofało weto, ale zgłosiło za to "rezerwę". Nie oznacza to jednak, że negocjacje między Unią i Rosją ruszą.

Nowa umowa między Unią a Rosją jest niezbędna dla całej Europy, bo ureguluje stosunki gospodarcze i polityczne między stronami. Ale żeby zacząć rozmawiać o wspólnym unijnym stanowisku, potrzebna jest zgoda wszystkich krajów Wspólnoty. Tymczasem Polska i Litwa blokowały do tej pory przyjęcie mandatu negocjacyjnego. Warszawa protestowała w ten sposób przeciwko nałożeniu przez Rosjan embarga na nasze mięso.

Dzisiaj Polska i Litwa wycofały swoje weto, ale zgłosiły za to "rezerwę". W języku dyplomacji oznacza to, że kraje te łagodzą swoje stanowisko, wyciągając w kierunku Moskwy rękę na zgodę. Nie oznacza to jednak, że Polska i Litwa wyrażają zgodę na przyjęcie mandatu, a jedynie na prace nad jego kształtem. Bo zgłoszenie tzw. rezerwy to inaczej zgłoszenie zastrzeżeń.

Teraz sprawa trafi na posiedzenie ministrów spraw zagranicznych Unii. Ale tam Litwa i Polska - jeśli Moskwa do tego czasu nie złagodzi stanowiska - będą mogły sprzeciwić się rozpoczęciu negocjacji z Rosją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDziwny przetarg kancelarii Tuska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj