Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekonomiści i opozycja przeciwni Skrzypkowi w NBP

12 października 2007, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ekonomiści są zaskoczeni kandydaturą Sławomira Skrzypka na stanowisko szefa NBP. Według nich, nie ma on wiedzy potrzebnej do zarządzania tak dużą instytucją jak bank centralny. Opozycja dodaje, że jest to kandydatura polityczna. Jedynie PiS popiera kandydata Skrzypka na szefa NBP.

Ekonomiści wytykają Skrzypkowi brak przygotowania do kierowania Narodowym Bankiem Polskim. Według nich, człowiek, który dotąd zajmował się tylko sprawami biznesowymi i znacznie mniejszymi instytucjami (obecnie pełni obowiązki prezesa PKO BP), nie poradzi sobie z zadaniem pokierowania bankiem centralnym.

Główny ekonomista banku BPH Ryszard Petru przewiduje, że wybór Sławomira Skrzypka na prezesa NBP spotka się z negatywnym odbiorem rynków finansowych. Bo rynek oczekiwał osoby, która ma dorobek naukowy. Dodał, że Skrzypek nie jest specjalistą w dziedzinie polityki pieniężnej. Podobnego zdania jest wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR) Bohdan Wyżnikiewicz. Według niego, doświadczenie zawodowe Skrzypka budzi wątpliwości. Podkreślił, że do bankowości centralnej jest potrzebna wiedza makroekonomiczna. Wyjaśnił, że nowy kandydat w swojej karierze zawodowej z tą wiedzą się "nie spotykał".

Mniej radykalny jest Andrzej Sadowski z Centrum imienia Adama Smitha. Uważa on, że z oceną prezydenckiego kandydata na szefa banku centralnego należy poczekać do czasu jego pierwszych decyzji. Ekonomista przypomniał, że w przeszłości szefem NBP została także mało znana osoba - Hanna Gronkiewicz-Waltz. Sadowski nie wyklucza, że kandydatura Skrzypka może wywołać chwilowe wahania na rynkach. Ale potem powinny one ustąpić miejsca rzetelnej ocenie postępowania nowego prezesa. Podobnie sytuacje ocenia Alfred Adamiec z Noble Banku. Według niego, rynek powinien dobrze przyjąć Skrzypka ze względu na jego doświadczenie finansowe.

Najbardziej przeciwna kandydaturze Skrzypka jest opozycja. Politycy SLD i PO jednoznacznie stwierdzają, że to jest kandydat wybrany ze względów politycznych, a nie jego wiedzy ekonomicznej. Ma o tym świadczyć jego dotychczasowe doświadczenia zawodowe. Dotąd bowiem Skrzypek pracował w Najwyższej Izbie Kontroli (1993-1997), pełnił funkcję zastępcy prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie (1997-2000), był członkiem zarządu PKP SA (2001-2002), a także pełnił funkcję zastępcy prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy (2002). Dlatego PO i SLD zgodnie twierdzą, że na prezydenckiego kandydata nie zagłosują.

Jedynie PiS w pełni popiera propozycje prezydenta i na pewno zagłosuje na niego w Sejmie. Poseł PiS Tadeusz Cymański zapewnił, że to bardzo dobry kandydat i ma wszelkie kwalifikacje do kierowania bankiem centralnym. Wśród nich poseł Cymański wymienił doświadczenie w zarządzaniu, wykształcenie i kompetencje merytoryczne. Na razie wahają się jedynie LPR i Samoobrona i swoje poparcie uzależniają od rozmów z PiS i debaty sejmowej.

Sejm powołuje prezesa NBP, na wniosek prezydenta, bezwzględną większością głosów. Kadencja obecnego prezesa NBP Leszka Balcerowicza upływa 10 stycznia 2007 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj