Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziedziczne emerytury podzieliły ekonomistów

12 października 2007, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Długie latasz odkładasz pieniądze na emeryturę w OFE. Ale umierasz, nim ją dostaniesz. Te składki powinny być dziedziczone - mówi w wywiadzie dla dziennika.pl prezes ZUS Aleksandra Wiktorow. Ale nie wszyscy ekonomiści są tym zachwyceni.
"Dziedziczenie emerytur nie jest najlepszym pomysłem. To kosztuje nas wszystkich. Bo, żeby coś więcej wyjąć po latach, trzeba więcej włożyć. Czyli, chcąc mieć wyższe emerytury, powinniśmy więcej na nie płacić. A ten pomysł temu przeczy" - tłumaczy dziennikowi.pl prof. Marek Góra ze Szkoły Głównej Handlowej.

Ale inni specjaliści pomysł ten chwalą. "To nauczyłoby ludzi tego, czego w polskiej gospodarce bardzo brakuje: długofalowego myślenia o oszczędnościach. Teraz inwestując pieniądze, żąda się natychmiastowych wzrostów, nie chcemy odkładać tam, gdzie trzeba robić to wiele lat. A dziedziczenie emerytur by to zmieniło. Ludzie nabraliby szacunku dla długofalowego oszczędzania, wiedząc, że przyniesie to w przyszłości wymierne zyski" - podkreśla w rozmowie z dziennikiem.pl prof. Krzysztof Opolski, kierownik Katedry Strategii i Polityki Gospodarczej Uniwersytetu Warszawskiego.

Ale jest jeszcze śmielszy pomysł: nawet jeśli osoba mająca składki w OFE dożyje emerytury, a potem umrze, jej najbliżsi też powinni te pieniądze dziedziczyć - oprócz swoich świadczeń co miesiąc powinni otrzymywać także wypłaty z II filaru za osobę, która zmarła.

"To byłaby niezwykle konkurencyjna oferta dla lokat proponowanych przez banki. Bo przecież zachęcają do inwestowania m.in. tym, że potem możemy zgromadzone na swoim koncie pieniądze przekazać innej osobie. Tu byłoby tak samo. I pewnie dlatego spotkałaby się z ogromnym sprzeciwem banków. Ale z punktu widzenia ekonomisty to świetna sprawa" - pochwala prof. Krzysztof Opolski.

Czy tak będzie? Na razie to tylko pomysły. Bo wypłaty świadczeń z OFE wciąż są wielką niewiadomą. Ministerstwo Pracy właśnie głowi się nad tym, czy wypłat emerytur z II filara nie przekazać ZUS-owi, bo - jak twierdzi szefowa resortu Anna Kalata - nie ma w Polsce prywatnej firmy, która byłaby w stanie się tym zajmować.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj