Dziennik Gazeta Prawana logo

Żywność potanieje na koniec roku

12 października 2007, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpierw straszyli nas drożyzną, teraz uspokajają i obiecują poprawę. Z wyliczeń resortu finansów wynika, że po letnich podwyżkach pod koniec listopada ceny żywności zaczną spadać.

W ciągu trzech miesięcy żywość podrożała średnio o około 15 procent. Wzrosły przede wszystkim ceny warzyw, mleka, mąki i oleju. Zawiniła głównie pogoda, która uraczyła nas upałami, suszą, a na zakończenie powodziami. Rolnicy zebrali mniej warzyw i zboża. Mniej też sprzedali mleka.

Ekonomiści tłumaczą jednak, że z naszymi zbiorami wcale nie było tak źle. To raczej rolnicy postanowili zarobić nieco więcej. Nie sprzedawali swoich produktów, bo liczyli, że w kolejnych miesiącach będą rosły ceny w skupie. Wstrzymanie sprzedaży natychmiast odbiło się na cenach sklepowych.

Teraz, żeby złagodzić skutki podwyżek, rząd chce uruchomić rezerwy zbożowe. Jeśli tak zrobi, ceny wyrobów mącznych zaczną spadać. Kolejny czynnik, który wcześniej czy później przełoży się na spadek cen, to paliwa, które będą spadać jesienią i zimą. Według Piotra Soroczyńskiego z Ministerstwa Finansów, spadek cen będzie widoczny na początku przyszłego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj