W Polsce wciąż się bronimy przez budową elektrowni atomowych, podczas gdy największe mocarstwa rozpoczynają nową bitwę nuklearną. Tym razem stawką rywalizacji Francji, USA, Korei i Rosji są kontrakty na budowę wracających do łask elektrowni jądrowych. Wartość tego nuklearnego tortu oceniana jest na jeden bilion dolarów.
Między wiodącymi na świecie producentami elektrowni atomowych toczy się zacięta walka o to, kto zgarnie jak największy kawałek „nuklearnego tortu”, szacowanego dzisiaj na ponad 1 bilion dolarów. Tyle świat wyda na budowę reaktorów w ciągu najbliższych 20 lat.
Francuzi na czele peletonu. Wszystko wskazuje na to, że liderem w globalnym wyścigu o zamówienia będzie francuski konglomerat Areva, obecnie największy na świecie dostawca elektrowni atomowych „pod klucz”.
>>> Więcej: Mamy nową wojnę nuklearną. O bilion dolarów
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz