Panie nie tylko przeważają w całkowitej liczbie zatrudnionych w polskich bankach (ok. 135 tysięcy z ze 180 tysięcy pracujących w bankowości), ale stanowią także nieco ponad 60 proc. kadry kierowniczej. Jednak, co należy podkreślić, tylko nieliczne zasiadają w zarządach, od zawsze zdominowanych przez mężczyzn - twierdzi portal iwoman.pl
Z analizy iWoman.pl wynika, że Ze skromnej grupki 13 pań tylko dwie zajmują najwyższe stanowiska - Grażyna Niewolik stoi na czele Invest Banku, a Irena Stocka PKO Banku Hipotecznego. Niewielkie jest także grono kobiet, które zasiadają w fotelu wiceprezesa. Dziś jedną z najsłynniejszych w Polsce jest Katarzyna Niezgoda, do niedawna wiceprezes Pekao.
>>> Setki banków znikną z rynku
N. Po jednej z przedstawicielek płci pięknej znajdziemy także w najwyższych władach AIG Banku, Banku Millennium, Cetlem Banku, Kredyt Banku, Lukas Banku i Nordea Banku. W pozostałych, objętych analizą instytucjach, zarządy były w 100 proc. męskie.
Cztery z nich stoją na czele: Helene Zaleski w Alior Banku, Alena Ludrovska w Cetlem Banku, anna Fornalczyk w ING Banku Śląskim i Marzena Piszczek w PKO BP.
>>> Irlandczycy sprzedadzą BZWBK
Złote lata dla kobiet w polskiej bankowości przypadły na lata 90. XX w. Wówczas na czele NBP przez dwie kadencje (1992-2001 r.) stała Hanna Gronkiewicz-Waltz. W tym samym czasie panie kierowały największym bankami, takimi jak PeKao SA, PKO BP czy Bank Przemysłowo-Handlowy.