Dziennik Gazeta Prawana logo

Wzlot i upadek wszechmocnego dolara

18 grudnia 2008, 05:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wzlot i upadek wszechmocnego dolara
Inne
Czasy świetności ma już za sobą: pisarz Washington Irving nazwał go kiedyś "dolarem wszechmogącym", uznano go synonimem bogactwa, śpiewała o nim Marilyn Monroe, a raperzy z dumą kartkowali zwitki zielonych. Od pewnego czasu przestaje królować na światowych rynkach. Dolar, najważniejsza waluta świata, na naszych oczach pada na łeb, na szyję.

Choć jego historia liczy sobie grubo ponad 200 lat, to sama nazwa jest znacznie starsza - ma prawie 500. „Dolar” pochodzi od słowa "taller", czyli "talar". Srebrne talary zaczęto bić w 1519 r. w Czechach w słynącym z bogatych złóż srebra mieście Joachimstal (Jachimov). Wtedy nosiły one nazwę "Joachimstaller". Nazwa "talar" przyjęła się także w innych krajach, a razem z osadnikami powędrowała do Ameryki, gdzie stała się „dolarem”. 6 lipca 1785 roku ojcowie założyciele zdecydowali: dolar został oficjalną jednostką monetarną USA.

Przez dziesięciolecia amerykańska wersja talara była ubogim kuzynem europejskich pieniędzy. Jej wartość była tak nikła, że wielu hotelarzy na Starym Kontynencie pod koniec XIX w. nie chciało jej przyjmować, żądając od podróżujących z Ameryki zapłaty w lokalnej walucie lub w złocie.

Królem wśród pieniędzy dolar stał się dopiero w połowie w XX w. Po konferencji w Bretton Woods z 1944 r., gdzie możni tego świata zdecydowali się porzucić tradycyjny parytet w złocie i ustanowili nowy system międzynarodowych rozliczeń finansowych, to właśnie amerykański dolar stał się walutą rezerwową całego świata.

Przeszło sześć dekad później przybyła dolarowi najpoważniejsza konkurencja: wspólna waluta Unii Europejskiej, czyli euro. Ale w prawdziwe kłopoty wpadł dopiero teraz, przy okazji największego od czasów przedwojennych kryzysu gospodarczego. Sporo stracił na wiarygodności, kiedy się okazało, że wartość papierów dłużnych amerykańskich banków jest mocno przeszacowana.

Obecnie drukowane są banknoty o nominałach: 1, 2, 5, 10, 20, 50 i 100 dolarów. Na jednym dolarze znajduje się pierwszy prezydent USA Jerzy Waszyngton. Na 2 dol. jest Thomas Jefferson, na 5 - Abraham Lincoln, na 20 - Andrew Jackson, na 50 - Ulysses S. Grant.

Najwyższy nominał kiedykolwiek zamieszczony na amerykańskim banknocie to 100 000 dolarów. Banknot drukowano od 18 grudnia 1934 do 9 stycznia 1935 r., a na jego awersie znajdowała się podobizna Woodrowa Wilsona. Do 1946 r. drukowano także banknoty: 500-dolarowy - z Williamem McKinleyem, 1000-dolarowy - z Groverem Clevelandem, 5000-dolarowy - Jamesem Madisonem, 10 000 z Salmonem P. Chasem, sekretarzem skarbu za Abrahama Lincolna. Banknoty, dziś będące białymi krukami, wyszły z obiegu w 1969 r.

Nie tylko prezydenci zresztą zdobią awersy banknotów. Na 10-dolarowym widnieje Alexander Hamilton, pierwszy sekretarz skarbu USA, na 100 dolarach - uczony i filozof Benjamin Franklin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj