Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk będzie ratował stocznie

30 maja 2008, 10:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tusk będzie ratował stocznie
Inne
"Jesteśmy w pełni zdeterminowani, aby dokończyć proces prywatyzacyjny polskich stoczni" - powiedział w Radiu ZET minister skarbu Aleksander Grad. Minister dodał także, że z unijnymi urzędnikami będzie w Brukseli o kłopotach stoczni rozmawiał sam premier Donald Tusk. To odpowiedź polskich władz na zapowiedzi, że Unia odbierze stoczniom wielomiliardowe dotacje. A to oznaczałoby dla nich bankructwo.

Bruksela dotuje polskie stocznie od trzech lat w nadziei, że wreszcie zostaną sprywatyzowane i postawione na nogi. Tymczasem proces prywatyzacyjny idzie bardzo powoli, żeby nie powiedzieć, iż nie ma go w ogóle. "W 2006 roku była pierwsza prywatyzacja, która nie doszła do skutku. Później w 2007 i teraz również inwestor się wycofał" - przyznaje minister skarbu Aleksander Grad.

Ze słów ministra wynika jednak, że rząd rusza wreszcie do walki o polskie stocznie. Rząd prosi jeszcze o więcej czasu na prywatyzację, bo są w tej chwili "cztery nowe poważne oferty kupna Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecin". "W nowym harmonogramie, który przesłaliśmy do Komisji Europejskiej, liczymy, że dostaniemy kilka miesięcy na dokończenie tego procesu" - powiedział w Radiu ZET minister Grad, który jedzie w tej sprawie do Brukseli po 9 czerwca.

Jednak jak na razie komisja jest nieprzejednana. Bruksela dała Warszawie miesiąc - albo zaczniemy robić porządki w państwowych stoczniach (co oznacza zwolnienia, cięcia w pensjach i ograniczenia w produkcji), albo odpowiemy za dotacje. Za nielegalną pomoc publiczną mogą posypać się nawet kary. W najlepszym razie stocznie będą musiały zwrócić pomoc.

Jak dotąd sprywatyzowano tylko jedną z trzech stoczni, które korzystały z pomocy publicznej. Chodzi o stocznię w Gdańsku, którą w 2007 roku za 400 milionów złotych kupił ukraiński koncern Donbas. Ukraińcy kupili zakład, licząc na to, że Bruksela zlituje się nad symbolem upadku komunizmu w Europie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj