Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela dostała plany restrukturyzacji stoczni

26 czerwca 2008, 18:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mieli czas do północy, zdążyli kilka godzin przed czasem. Minister Grad kliknął "wyślij" i Komisja Europejska otrzymała programy restrukturyzacji stoczni: Gdańsk, Gdynia i Szczecin. Dzisiaj upływał ostateczny termin wyznaczony przez Brukselę. Ale Komisja na plany może się nie zgodzić. To oznaczałoby upadłość stoczni.

To gra o bardzo wysoką stawkę. Gdyby Polska nie dostarczyła Brukseli planów restrukturyzacji, stocznie by upadły. Musiałyby zwrócić 5 miliardów złotych publicznej pomocy, którą dostały od rządu. To byłby dla nich wyrok śmierci.

Dostarczenie planów restrukturyzacji to jednak dopiero połowa sukcesu. Komisja Europejska musi je jeszcze zaakceptować. Plany obejmują trzy stocznie: Gdańsk, Gdynia i Szczecin.

Unia stawiała trudne warunki: zapewnienie długoterminowej rentowności stoczni, redukcja mocy produkcyjnych, która będzie rekompensatą za udzieloną pomoc oraz sfinansowanie restrukturyzacji. Decyzję, czy polskie plany są je w stanie spełnić, Komisja podejmie w ciągu kilku tygodni.

Jaka przyszłość może czekać stocznie? Do ministra Skarbu Aleksandra Grada wpłynęły trzy oferty w ich sprawie. Prywatyzacją stoczni Szczecin jest zainteresowana firma z Pomorza - Mostostal Chojnice. Stocznię Gdynia chce kupić Janusz Baran, właściciel stoczni Maritim Shipyard w Gdańsku. Natomiast połączenia stoczni Gdynia i Gdańsk chce ukraiński inwestor ISD. To obecny właściciel stoczni Gdańsk.

Czas mocno goni Polskę, bo poprzednie rządy unikały decyzji w sprawie stoczni. Posłowie chcieli dzisiaj dać trochę więcej czasu rządowi. Przyjęli wniosek do Komisji, by przedłużyć ostateczny termin na zakończenia restrukturyzacji przedsiębiorstw.

To jednak spotkało się z ostrą odpowiedzią rzecznika Komisji Jonathana Todda. "Polskie władze niestety nie dochowały już w przeszłości własnych zobowiązań w sprawie stoczni. Z tego powodu Komisja Europejska nie może dać Polsce dodatkowego czasu" - mówił Todd. "Już teraz jest dodatkowy czas" - podkreślił.

Dlatego rząd ma bardzo mało czasu na negocjacje z inwestorami zainteresowanymi prywatyzacją stoczni. Do 15 lipca musi podpisać umowy. To niecałe trzy tygodnie na doprowadznie do finału bardzo trudnych rozmów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj