Dziennik Gazeta Prawana logo

Google i Facebook wspierają Irańczyków

23 czerwca 2009, 17:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Internetowi giganci wspierają technologicznie protestujących teherańczyków. Koncerny, które w kryzysie walczą o każdego dolara, tym razem wykazały się wrażliwością i całkowicie za darmo stworzyły swe perskie wersje dla opozycji w Iranie. Władze blokują tymczasem dostęp do sieci.

Parę dni temu Google uruchomił perską wersję swojego słownika. Za jego pośrednictwem można na bieżąco tłumaczyć relacje z Iranu na angielski i viceversa. Kilka godzin później popularny Facebook, dzięki pomocy ponad 400 irańskich emigrantów, Dzięki temu Irańczycy nieznający angielskiego będą jeszcze łatwiej mogli relacjonować wydarzenia ze swojego kraju.

>>>Koszerne google już działa

W odpowiedzi władze w Teheranie ogarniczyły przepustowość łączy tak, że zaladowanie strony głównej zagranicznego portalu trwa teraz ponad minutę.

Głośny w ostatnich dniach Twitter, który miał być głównym narzędziem protestujących używanym do organizowania wieców protestacyjnych, okazał się jedynie miejscem, Irańczycy oskarżają teraz ten serwis, że na fałszywej pomocy próbował zrobić sobie darmową reklamę. Bo to usługi Google'a i Facebooka stały się naprawdę przydatne irańskiej opozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj