Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł nie będzie mógł mieć firmy

19 marca 2009, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Poseł nie będzie mógł mieć firmy
Inne
Nowy projekt prawa antykorupcyjnego ma zakazać działalności gospodarczej parlamentarzystom i samorządowcom. Eksperci nie zostawiają jednak na projekcie Julii Pitery suchej nitki. Ich zdaniem wielu dobrych kandydatów może zrezygnować z ubiegania się o mandat posła, a prawo nie zlikwiduje powiązań polityków z biznesem.

p

Na podstawie nowych przepisów posłowie, senatorowie i posłowie do Parlamentu Europejskiego nie będą mogli prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami, a także zarządzać taką działalnością Osoby te nie zasiądą również we władzach zarządzających czy kontrolnych spółek publicznych (zarządy, rady nadzorcze) - pisze "Gazeta Prawna".

>>> Nowy konflikt interesów senatora Misiaka

Nowe prawo antykorupcyjne ma zapobiec szkodliwym dla państwa powiązaniom polityków z biznesem. Dzisiaj ustawa dotyczy tylko 11 kategorii osób pełniących funkcje publiczne. Po zmianach liczba ta zwiększy się ponad dwukrotnie.

>>> Teraz Tusk ma kłopoty

. "Przykładowo polityk, który ma nawet 30 procent akcji, nie ma formalnie wielkiego wpływu na bieżące sprawy spółki. Natomiast faktyczny wpływ może mieć, nie mając żadnej akcji" - mówi konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego profesor Hubert Izdebski.

Podobnego zdania jest prawnik i poseł niezależny Maciej Płażyński. ". Można ją ograniczyć, ale nie da się całkowicie zlikwidować tego zjawiska. Tak samo nie wierzę, że da się rozgraniczyć świat biznesu i polityki ciągłymi zmianami ustawy o mandacie posła i senatora. Jako prawnik nie mam wiary w uzdrowieńczą moc ustaw" - tłumaczy Maciej Płażyński.

>>> Zobacz kto wykorzystał wpływy, by zarobić

Zdaniem ekspertów . "Takie rozwiązanie jest w USA. Jednak jak w praktyce wygląda zarządzenie cudzymi pieniędzmi można zobaczyć na przykładzie innych istniejących funduszy. Nawet firmy, które są pod nadzorem, nie zawsze mają dobre wyniki" - przekonuje prof. Hubert Izdebski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj