p
>>> Nowy konflikt interesów senatora Misiaka
Nowe prawo antykorupcyjne ma zapobiec szkodliwym dla państwa powiązaniom polityków z biznesem. Dzisiaj ustawa dotyczy tylko 11 kategorii osób pełniących funkcje publiczne. Po zmianach liczba ta zwiększy się ponad dwukrotnie.
. "Przykładowo polityk, który ma nawet 30 procent akcji, nie ma formalnie wielkiego wpływu na bieżące sprawy spółki. Natomiast faktyczny wpływ może mieć, nie mając żadnej akcji" - mówi konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego profesor Hubert Izdebski.
Podobnego zdania jest prawnik i poseł niezależny Maciej Płażyński. ". Można ją ograniczyć, ale nie da się całkowicie zlikwidować tego zjawiska. Tak samo nie wierzę, że da się rozgraniczyć świat biznesu i polityki ciągłymi zmianami ustawy o mandacie posła i senatora. Jako prawnik nie mam wiary w uzdrowieńczą moc ustaw" - tłumaczy Maciej Płażyński.
>>> Zobacz kto wykorzystał wpływy, by zarobić
Zdaniem ekspertów . "Takie rozwiązanie jest w USA. Jednak jak w praktyce wygląda zarządzenie cudzymi pieniędzmi można zobaczyć na przykładzie innych istniejących funduszy. Nawet firmy, które są pod nadzorem, nie zawsze mają dobre wyniki" - przekonuje prof. Hubert Izdebski.