Dziennik.pl logo

Euro będzie po 4 złote?

4 maja 2010, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mało kto wierzy, że Grecję uda isę wyciągnąć z bankructwa. Zwłaszcza, że sami Grecy protestują przeciw reformom. Do tego problemy z długiem ma też Hiszpania, czy Portugalia. Nic więc dziwnego, że inwestorzy uciekają od euro, a przy okazji dostaje się też złotemu. Według Marka Rogalskiego, analityka DM BOŚ, kurs 4,06 za euro, to kwestia dni.

Inwestorzy tracą zaufanie, iż Grecji można będzie rzeczywiście pomóc – takie można odnieść wrażenie, jeżeli popatrzy się na wtorkowe notowania. Silna wyprzedaż euro, które spadło wyraźniej poniżej ostatniego minimum na 1,3112 w relacji do dolara, połączona z aprecjacją dolara względem innych światowych walut (amerykańska waluta spełnia rolę tzw. bezpiecznej przystani w momentach wzrostu globalnego ryzyka), a także wzrostami cen złota (obawy o utratę wartości pieniądza w obliczu nadciągającego nowego kryzysu fiskalnego), sprawia, iż sytuacja na rynkach robi się coraz bardziej nerwowa.

Teraz trudno będzie przekonać inwestorów, iż Hiszpanii, czy Portugalii nie grożą dalsze obniżki ratingów, a grecki rząd upora się nadciągającą falą strajków. Wydaje się, iż obecnie potrzeba bardziej zdeklarowanych działań (ale też czasu na ich weryfikację), a nie tylko deklaracji, które najpewniej znów pojawią się na czwartkowej konferencji szefa ECB, Jean-Claude Tricheta, czy też piątkowym szczycie przywódców państw strefy euro.

Analiza techniczna sugeruje też, iż rynki akcji dojrzały do większej korekty wzrostów z ostatnich miesięcy, co też może być pretekstem do dalszego umocnienia się dolara i osłabienia walut emerging-markets. Pesymistyczny scenariusz sugeruje, iż w ciągu kilku dni notowania EUR/PLN mogą wzrosnąć w okolice 4,06 zł, który to poziom pełnił funkcję solidnego wsparcia przez kilka miesięcy ub.r. W takiej sytuacji można by też oczekiwać spadku EUR/USD w rejon minimów z kwietnia 2009 r. w okolicach 1,2885.

Po przełamaniu ostatniego minimum na 1,3112 kolejnym celem były okolice 1,3075 wynikające z istotnego zniesienia Fibonacciego. Ich naruszenie sugeruje, iż znoszona będzie cała fala wzrostowa z 2009 r., co sugeruje spadek w rejon 1,2450 w ciągu najbliższych miesięcy. W krótkim okresie widać dość mocny impet rynku, który może doprowadzić do szybkiego testu psychologicznej bariery 1,30. Jeżeli nie zostanie złamana, to możliwe będzie odbicie nawet w okolice 1,3112 (wcześniejszy dołek, a teraz mocny opór). W przeciwnym razie możliwy jest scenariusz szybkiego spadku aż do 1,2885.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj