Dziennik Gazeta Prawana logo

Tam Polacy nie chcą mieszkać

22 kwietnia 2010, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tam Polacy nie chcą mieszkać
Inne
Najważniejszą decyzją przy kupowaniu mieszkania jest to, w któej dzielnicy chcemy mieszkać. Może się okazać, że ta, z któej będziemy mieli najbliżej do pracy jest najdroższa, albo brakuje w niej mieszkań. Analitycy Home Broker sprawdzili, w których dzielnicach Polacy najchętniej kupują mieszkania.

Warszawiacy kochają Mokotów – od tej dzielnicy najczęściej zaczynają poszukiwania mieszkań i tu faktycznie je kupują. Poznaniacy deklarują, że chcą mieszkać przede wszystkim na Starym i Nowym Mieście, ale na etapie zakupu często wybierają inne lokalizacje. W Krakowie popyt jest najbardziej rozproszony i ciężko wskazać dzielnicę, która byłaby pierwszym wyborem

Nawet najbardziej wymarzona lokalizacja, o której myśli przyszły nabywca mieszkania może rozczarować, gdy pozna on konkretne warunki cenowe czy dostępność ofert. I odwrotnie. Z pozoru nieciekawa dzielnica może zyskać w oczach klienta, gdy zorientuje się on, że tylko tam stać go na mieszkanie lub też uświadomi sobie, że w tej lokalizacji ma do wyboru wiele lokali.

Home Broker sprawdził, jak preferencje klientów przekładają się na faktyczne transakcje. Analitycy wzięli pod uwagę dane z ostatnich trzech miesięcy. Badanie preferencji prowadzone było przed spotkaniem z doradcą ds. nieruchomości, przedstawiającym oferty mieszkań.

Ulubieńcem Warszawiaków niezmiennie pozostaje Mokotów. Aż 18% przebadanych w ostatnich 3 miesiącach klientów wskazało, że tu chce kupić mieszkanie. Okazuje się jednak, że jeszcze więcej jest klientów, którzy faktycznie kupują własne M na Mokotowie. Tych jest prawie 32%. Wynik taki zadziwia biorąc pod uwagę to, że Mokotów jest drogą dzielnicą. Duża liczba transakcji może wynikać na przykład z popularności relatywnie tanich projektów deweloperskich powstających na obrzeżach dzielnicy, a także używanych mieszkań w budynkach o niższym standardzie.

Zupełnie odmienna sytuacja ma miejsce na Ursynowie czy Żoliborzu. Obie dzielnice cieszą się dużym zainteresowaniem na etapie wstępnych poszukiwań, ale potem zainteresowanie nimi maleje. Deklarowany przez nabywców popyt trafia tu na dwie bariery. Jedną z nich jest wysoki poziom cen mieszkań na terenie wymienionych dzielnic, drugą – malejąca podaż nieruchomości na rynku pierwotnym w tych lokalizacjach. Krzyżuje to plany nabywców preferujących dokonanie zakupu nowego mieszkania.

We Wrocławiu we wszystkich dzielnicach, oprócz Starego Miasta, zawieranych jest mniej transakcji niż wynikałoby z wstępnych deklaracji klientów. Podobnie, jak w przypadku warszawskiego Mokotowa może to być zaskakujące, gdyż poziom cen w dzielnicy Stare Miasto jest najwyższy we Wrocławiu. Nie brakuje tutaj jednak mieszkań używanych w budynkach o niższym standardzie oraz tańszych projektów deweloperskich. Właśnie stąd pochodzi tak duża liczba zawieranych transakcji na terenie omawianej dzielnicy. Można więc uznać, że klienci we Wrocławiu przywiązują dużą uwagę do lokalizacji.

>>>Wybierz najlepszy kredyt hipoteczny

Pomimo wysokiego zgłaszanego popytu, Home Broker zaobserwował relatywnie małą liczbę zawieranych transakcji w przypadku takich wrocławskich dzielnic jak Śródmieście i Psie Pole. W przypadku tych dzielnic po prostu brakuje projektów deweloperskich, które odpowiadałyby popytowi zgłaszanemu przez nabywców. Szczególnie widoczne jest to w przypadku Śródmieścia, gdzie zlokalizowane są drogie inwestycje o wysokim standardzie.

W przypadku dzielnicy Krzyki zgłaszane przez nabywców preferencje znajdują odzwierciedlenie w podejmowanych potem decyzjach kupna. W obu tych kategoriach pozostaje to dzielnica o największej popularności.

Ulubioną dzielnicą Poznaniaków jest Stare Miasto. Tam chciałoby mieszkać prawie 38% kupujących. Rzeczywistość jest jednak inna. Praktyka pokazuje jednak, że znacznie mniej osób faktycznie decyduje się na zakup mieszkania w tej dzielnicy. Odwrotnie jest w przypadku dzielnicy Grunwald. To ulubiona dzielnica pod względem zawieranych transakcji (blisko 40%).

Kraków charakteryzuje się bardzo dużym rozproszeniem, zarówno preferencji, jak faktycznych transakcji. Trudno wskazać tu takie dzielnice, jak Mokotów w Warszawie, Stare Miasto w Poznaniu czy Krzyki we Wrocławiu, które byłyby liderami zainteresowania.

Więcej transakcji, niż wynikałoby to z wstępnych preferencji klientów, Home Broker obserwuje w Podgórzu, Grzegórzkach czy Łagiewnikach. Odmienna sytuacja ma miejsce w Nowej Hucie, Bronowicach czy na Białym Prądniku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj