Autorzy raportu zwrócili uwagę, że prognozy wskazują, iż tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro spadnie w 2026 r. do 0,5 proc., po czym zacznie stopniowo rosnąć. Ich zdaniem wynika to z globalnych napięć, a przede wszystkim z konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na globalną gospodarkę
„Spodziewamy się, że konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadzi do długotrwałego szoku inflacyjnego. Skala tego zjawiska będzie w dużej mierze zależała od dalszego przebiegu wojny. Eskalacja napięć i utrzymanie wysokich cen surowców lub ich dalszy wzrost mogłyby doprowadzić nawet do recesji w Europie” - wskazał, cytowany w raporcie, główny ekonomista EY na Europę i Azję Środkową dr Marek Rozkrut. Jego zdaniem w bardziej optymistycznym scenariuszu szok miałby charakter przejściowy i wygasłby wraz ze stabilizacją sytuacji geopolitycznej.
Prezydent USA Donald Trump oraz premier Pakistanu Shehbaz Sharif ogłosili w niedzielę, że USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe. Trump powiadomił, że nakazał „natychmiastowe” otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie blokady irańskich portów. Do podpisania umowy ma dojść w piątek w Szwajcarii.
Polska gospodarka ma jednak utrzymać silne tempo wzrostu
Według EY Polska gospodarka ma jednak utrzymać silne tempo wzrostu, napędzane głównie przez popyt krajowy i inwestycje unijne. W pierwszym kwartale 2026 r. PKB wzrósł o 3,5 proc. rok do roku, a prognozy wskazują, iż wzrost za cały 2026 rok wyniesie 3,6 proc. Wzrost miałby być - według prognoz - zrównoważony; konsumpcja prywatna w 2026 r. ma wzrosnąć o 3,6 proc., a inwestycje o 6,5 proc. Jednocześnie wzrosty odnotuje także eksport (o 4,1 proc.) oraz import (4,5 proc.).
„Polska nadal szybko zmniejsza dystans rozwojowy do Europy Zachodniej, utrzymując wysoką dynamikę produktywności. Mimo wyhamowania wzrostu płacy minimalnej i wynagrodzeń w sektorze publicznym, wzrost płac pozostaje solidny, wspierając konsumpcję nawet w warunkach nieco wyższej inflacji. Pomimo trudnego otoczenia międzynarodowego i rosnących kosztów pracy, dynamika eksportu pozostaje relatywnie wysoka, co potwierdza konkurencyjność polskich przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych” - stwierdził Rozkrut. Jego zdaniem dodatkowym impulsem dla gospodarki są też środki z KPO.
Ryzyko szoku inflacyjnego i scenariusz recesji w Europie
Zdaniem firmy doradczej dotychczasowe pomiary inflacji sugerują, że w 2026 r. będzie ona wyższa, niż zakładano przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wzrost wskaźnika z 2,1 proc. r rdr w lutym do 3,1 proc. rdr w maju to „wypadkowa rosnących cen paliw, choć skala ich wzrostu została ograniczona dzięki obniżkom podatków i wprowadzeniu ceny maksymalnej”.
Rządowy pakiet „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) wszedł życie od końca marca; obniżał on VAT na paliwa oraz stawkę akcyzy. Poza tym wprowadzał mechanizm regulacji cen na stacjach paliwowych poprzez cenę maksymalną. W piątek została opublikowana nowelizacja rozporządzenia, wydłużającego obowiązywanie niższych stawek VAT na niektóre paliwa silnikowe. Jednak nie będzie już przedłużenia obniżki stawek akcyzy. Tym samym do końca czerwca obowiązuje wyłącznie obniżka VAT oraz cena maksymalna.
Prognozy inflacyjne na lata 2026–2027
Ekonomiści firmy oczekują, że inflacja wyniesie średnio 3 proc. w 2026 r. i 3,5 proc. w 2027 r., a następnie będzie spadać tylko stopniowo ze względu na utrzymujące się skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i planowane rozszerzenie systemu ETS.
„Powrót inflacji powyżej celu nie oznacza dziś utraty kontroli nad procesami cenowymi, lecz raczej pokazuje, jak silnie gospodarka pozostaje wrażliwa na czynniki zewnętrzne, zwłaszcza ceny energii i surowców. Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie się stopniowo stabilizować, inflacja nie powinna wyraźnie wzrosnąć powyżej 3,5 proc., a NBP prawdopodobnie pozostawi stopy procentowe bez zmian” - uważa ekonomista EY Maciej Stefański.
Kreśli on też inny scenariusz, w którym cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta na dłużej, ceny ropy ponownie wzrosną, inflacja sięgnie 5 proc., a w skrajnym scenariuszu nawet 8 proc. „Wtedy istotne podwyżki stóp NBP będą nieuniknione” - uważa ekonomista.
Jak wynika z raportu, 2026 r. będzie okresem silnego wzrostu, ale w kolejnych latach dynamika polskiej gospodarki zacznie słabnąć. Oczekuje się, że wzrost PKB Polski spowolni do około 2,8 proc. w 2027 r. oraz 2,3-2,4 proc. w latach 2028–2029. „Na to spowolnienie wpłyną przede wszystkim: wygasanie impulsu inwestycyjnego z UE, niekorzystna sytuacja demograficzna i słabsze wsparcie fiskalne. Jednocześnie gospodarka pozostanie stabilna dzięki rosnącym dochodom realnym i relatywnie silnemu popytowi wewnętrznemu” - oceniła EY.
Redaktorka z doświadczeniem i pasją, z mediami związana od kilkunastu lat, na co dzień relacjonuje najważniejsze wydarzenia społeczne, gospodarcze i polityczne, a także tematy lifestyle’owe. Łączy sprawdzone informacje z agencji prasowych z własnymi ustaleniami, tworząc treści rzetelne, precyzyjne i przystępne dla czytelników. Z łatwością porusza zarówno poważne, jak i lżejsze tematy, przyciągając uwagę i budując pełny obraz rzeczywistości.