Ministrowie ds. europejskich odbyli pierwszą debatę nad kompromisem budżetowym, z którym w zeszłym tygodniu wyszedł sprawujący prezydencję Cypr. Nikozja w tzw. piaskownicy negocjacyjnej zaproponowała zmniejszenie wydatków na kolejną siedmiolatkę o 2 proc. Jednocześnie dosypała 5 mld euro dla krajów korzystających z polityki spójności, wśród których jest Polska.
Niemcy: Wezwanie do dalszych cięć
Niemiecki minister Gunther Krichbaum podkreślił, że obecna propozycja budżetu jest nie do zaakceptowania dla Berlina i wezwał do dalszych cięć. Budżety krajowe są pod ogromną presją (...). Skoro musimy zacisnąć pasa na szczeblu krajowym, oczekujemy tego samego na szczeblu UE – przekonywał swoich europejskich odpowiedników. Komisja Europejska mówi, że chce dodatkowych 2,5 tys. urzędników, ale jest to całkowicie nierealne – dodał.
Krichbaum zaapelował o porozumienie do końca roku ze względu na francuskie wybory prezydenckie w 2027 r. Jak zwrócił uwagę, skrajnie prawicowy kandydat Jordan Bardella już zapowiedział, że chce zmniejszyć o połowę francuską składkę do budżetu UE.
Nie wiemy, kto zostanie kolejnym prezydentem Francji, ale jest jasne, że odegra to dużą rolę w kampanii wyborczej i my to odczujemy – powiedział niemiecki minister.
Finlandia: Budżet UE jest wciąż za wysoki
Wtórował mu fiński minister Joakim Strand, który uznał, że budżet jest wciąż za wysoki. Dodał, że nowe wydatki powinny także uwzględniać szczególną sytuację wschodnich regionów graniczących z Rosją.
Litwin Sigitas Mitkus uznał, że głos jego kraju nie został usłyszany przez cypryjską prezydencję, która nie uwzględniła potrzeb związanych utrzymaniem bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej na wschodnich granicach UE. Z kolei cięcia na poziomie 4 proc. w wydatkach na obronę nie odzwierciedlają – w ocenie Mitkusa – nowych ambicji UE związanych z budowaniem unii obronnej.
Holenderski ambasador Pieter Jan Kleiweg de Zwaan powiedział, że przed Irlandią, która obejmie prezydencję 1 lipca na kolejne pół roku, sporo pracy, ponieważ pozycje w budżecie muszą być znacząco niższe, by Haga się na nie zgodziła.
Zaskoczenie przedstawiciela Polski
Wiceminister Niemczycki odparł, że jest zaskoczony apelami o jeszcze większe cięcia. Nie sądzę, żeby to było realistyczne ani konstruktywne – uznał.
Przypomnę moim kolegom skąpcom, że w propozycji Komisji Europejskiej (z lipca 2025 r. – PAP) budżety na spójność i wspólną politykę rolną zostały zamrożone na obecnym poziomie w ujęciu nominalnym. Wszyscy wiemy, co to oznacza w ujęciu realnym – zwrócił uwagę Niemczycki. Dla porównania, fundusze dotyczące konkurencyjności, nawet po cięciach proponowanych przez prezydencję, wzrosną o 122 proc. – podkreślił.
Temat wieloletniego budżetu będzie kontynuowany na unijnym szczycie przez szefów państw i rządów w czwartek i piątek w Brukseli. Gospodarz unijnych szczytów, szef Rady Europejskiej Antonio Costa chce, by nowy budżet został przyjęty do końca tego roku.