MAE uwolni rezerwy ropy

Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol poinformował w środę, że kraje MAE jednogłośnie uzgodniły skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej. Celem tych działań jest obniżenie cen surowca, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem.

Reklama

To największe dotąd takie uruchomienie rezerw. Dla porównania, w 2022 r., tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę, kraje członkowskie MAE skierowały na rynek 182 mln baryłek ropy – a więc dwukrotnie mniej - w ramach dwóch transz.

400 mln baryłek to jedna trzecia rezerw

400 mln baryłek to około jednej trzeciej rezerw rządowych posiadanych przez 32 kraje członkowskie MAE. Państwa MAE zobowiązane są do przechowywania zapasów ropy i produktów naftowych równych wielkości importu netto przez 90 dni - tak, aby rezerwa mogła być skierowana na rynek w przypadku nagłego załamania dostaw.

Jeszcze przed wystąpieniem szefa MAE agencja Reutera podała, powołując się na źródła, że uruchomienie rezerw nastąpi w ciągu co najmniej dwóch miesięcy. Władze Hiszpanii sygnalizowały ze swej strony, że kraje będą miały na to 90 dni. Szef MAE nie podał jednak żadnych konkretnych terminów. Zapowiedział, że zapasy zostaną udostępnione „w terminach odpowiednich do krajowych warunków każdego państwa członkowskiego”.

Reklama

Birol przypomniał, że w przeszłości zapasy ropy zostały uruchomione pięć razy: w 1991, 2005, 2011 r. i dwukrotnie w roku 2022.

MAE, która ma siedzibę w Paryżu, powstała w 1974 r., po kryzysie naftowym. Zadaniem tej organizacji jest zapobieganie przerwom w dostawach ropy naftowej. Polska jest członkiem MAE od 2008 r.