Od 1 października 2025 r. w Polsce działa ogólnopolski system kaucyjny, obejmujący plastikowe butelki o pojemności do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra.

Kaucja nie musi być wpisana w cenę

Choć formalnie sieci wywiązują się z obowiązku informacyjnego, dyskusja wśród konsumentów dotyczy przede wszystkim przejrzystości komunikatów. Część klientów zwraca uwagę, że oznaczenia kaucji na cenówkach są mało widoczne i zapisane drobną czcionką. Zgodnie z przepisami, sklepy nie mają obowiązku doliczania kaucji do ceny produktu widocznej na półce. Oznacza to, że cena na etykiecie dotyczy samego napoju, a kaucja - 50 groszy za plastikową butelkę lub puszkę - doliczana jest przy kasie.

Reklama

Informacje na paragonie

Kwota kaucji musi być jednak wyraźnie wskazana na opakowaniu. Produkty objęte systemem są oznaczone charakterystycznym symbolem - strzałkami z napisem "50 gr". Dodatkowo sieci handlowe, takie jak Biedronka, Lidl czy Dino, informują o wysokości kaucji także na cenówkach. W wielu sklepach Biedronki w dziale napojowym pojawiły się komunikaty: "Drogi Kliencie! Do części produktów oznaczonych grafikami [KAUCJA 0,50 zł] zostanie doliczona kaucja zwrotna do ceny produktu".

Skargi klientów na "drobny druk"

Mimo to konsumenci skarżą się, że informacja o kaucji bywa zapisana "drobnym drukiem" i jest słabo widoczna na cenówkach. W efekcie część osób dopiero przy kasie orientuje się, że rachunek jest wyższy niż cena widoczna na półce.

Reklama

Stanowisko UOKiK

"Zgodnie z przepisami w cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz ewentualny podatek akcyzowy. Kaucja nie jest podatkiem, dlatego nie powinna być wliczana do ceny - powiedziała "Faktowi" Agnieszka Orlińska z UOKiK. Jak tłumaczy, przepisy nakładają obowiązek umieszczania informacji o kaucji bezpośrednio na produkcie. - "Konsument widzi więc na butelce czy puszce, ile dokładnie wynosi kaucja" - dodaje.