Plan zakładał zakończenie roku na poziomie 41 mld zł. Realny wynik był o 4 mld zł lepszy. Zdaniem członkini zarządu PFR Portal PPK Marty Damm-Świerkockiej, takie dane Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) na finiszu 2025 roku dają "solidne fundamenty" pod dalszy rozwój funduszy. To sygnał, że PPK rosną szybciej, niż przewidywano, a zaufanie do programu realnie się umacnia. Bo wystarczy zostawić oszczędności w PPK w spokoju, by czas zaczął działać na korzyść uczestników – zaznaczyła Damm-Świerkocka.
PPK zaczynały od zera
PFR Portal PPK ogłosił, że Pracownicze Plany Kapitałowe pobiły kolejny rekord. "Aktywa zgromadzone w PPK 31 grudnia 2025 r. osiągnęły 45,06 mld zł, a liczba uczestników wyniosła 4,12 mln osób" - przekazał portal.
Damm-Świerkocka przypomniała, że w 2019 r. Pracownicze Plany Kapitałowe "zaczynały od zera". Sześć lat później, bijemy kolejny rekord, mimo wielu trudności, które spotkały nas na drodze do upowszechniania wiedzy o konieczności oszczędzania i społecznego braku zaufania do rozwiązań systemowych– stwierdziła Damm-Świerkocka.
Środki z PPK są dziedziczone
W komunikacie przypomniano, że PPK to środki, które: są prywatną własnością uczestników, podlegają dziedziczeniu, pracują na rynku kapitałowym, są dostępne w sytuacjach szczególnych (choroba, wkład własny do kredytu hipotecznego). Oprócz tego "realnie” zwiększają przyszłe bezpieczeństwo finansowe.
PPK mają w założeniu zachęcać Polaków do oszczędzania na czas emerytury. Program polega na tym, że pracownik, pracodawca i państwo składa się na dodatkowe świadczenie, które można wypłacać już po osiągnięciu 60. roku życia. Opłata od pracownika to 2 proc. pensji brutto, pracodawcy – 1,5 proc., a państwo na start wpłata 250 zł i dodatkowo raz w roku - 240 zł.