Dziennik Gazeta Prawana logo

Spłata kredytu frankami? Nie opłaca się

4 grudnia 2009, 12:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Spłata kredytu frankami? Nie opłaca się
Inne
Nadzór finansowy pozwolił nam spłacać kredyt frankami, przynoszonymi do banku. To miało zlikwidować spready, czyli różnice między kursem kupna a sprzedaży. Okazuje się jednak, że oszczędności są tak niskie, że nie opłaca się wydawać fortuny na zmianę zasad płatności. Zobacz, ile tak naprawdę kosztuje płacenie raty frankami.

Zmiany w ustawodawstwie odnośnie sposobu spłaty kredytu hipotecznego polegające na możliwości spłaty kredytu walutowego gotówką wymienioną w kantorze, a nie po droższym kursie banku, miały być rewolucyjnymi. Na chwilę obecną niewiele osób zdecydowało się regulować zadłużenie walutą z kantoru, dlaczego?

Spread to dodatkowy koszt kredytu np. mieszkaniowego zaciągniętego w walucie obcej. Jest to różnica pomiędzy kursem kupna, a kursem sprzedaży waluty w danym banku. Oznacza to, że kiedy zaciągamy kredyt, bank rozlicza go po kursie kupna. Im ten kurs jest wyższy tym lepiej dla kredytobiorcy, bo wtedy pożycza mniej waluty. Pożyczając 300 tys. zł przy koszcie franka równym 3zł potrzebujemy 100 tys. franków a kiedy cena franka spadnie do 2 zł wtedy potrzebujemy już 150tys franków.

Spłata kredytu następuje z kolei po kursie sprzedaży – wyższy od kursu kupna o kilkanaście lub kilkadziesiąt groszy. Jak łatwo zauważyć, sam fakt zaciągnięcia kredytu słono kosztuje. Zakładając, że zaciągamy kredyt we frankach szwajcarskich na 300 tys. zł (w przeliczeniu na walutę to 100tys. franków) po kursie kupna - 3zł, a spłacamy załóżmy całą kwotę kredytu 100 tys. franków po kursie sprzedaży - 3,15zł, wychodzi że . - nie licząc dodatkowych kosztów np. prowizji za wcześniejszą całkowitą spłatę kredytu.

Spread walutowy to różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna danej waluty, czyli na przykładzie: 3,15zł – 3,00zł = 0,15 zł. Zwykle podaje się go w ujęciu procentowym gdzie w zależności od banku i waluty wynosi zazwyczaj od 4 do 6%

Od 1 lipca 2009 roku, kredytobiorcy na mocy Rekomendacji S(II) uchwalonej przez KNF, dostali bezpośrednią możliwość spłaty zadłużenia w walucie kredytu w jakiej został udzielony. Oznacza to, iż za pośrednictwem kantorów, gdzie różnice w kursie sprzedaży są niższe niż w bankach, można nabyć walutę w której ma się kredyt i wpłacić tę kwotę bezpośrednio do banku. Jak pokazują jednak statystyki tylko nieznaczna część kredytobiorców jak dotąd skorzystała z tej możliwości.

Znacznym czynnikiem zniechęcającym z tego rozwiązania jaki trzeba sporządzić bowiem kosztuje np. w formie opłaty stałej niezależnej od kwoty kredytu wynosi np. 100 zł w BZ WBK, 200 zł – w Polbanku, 500 zł w Millennium Banku. Natomiast niektóre banki pobierają opłatę w formie prowizji od kwoty kredytu pozostałej do spłaty , tak jest np. w Nordea Banku – opłata to 0,25 proc. - min. 100 zł czy 1 proc. w Metrobanku, co może przełożyć się na kilka tysięcy złotych opłaty za sam aneks.

Co więcej trzeba sprawdzić czy wymienioną w kantorze walutę będzie można wpłacić w swoim banku w formie gotówkowej, bo jeśli nie ma takiej możliwości jak np. w mBanku czy Lukas Banku to trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami założenia walutowego konta w innym banku i dokonywania z niego przelewów, często traktowanych jako przelewy zagraniczne, za które Jeśli zsumujemy koszty opłat za konto i przelewy to może się okazać że , że cały proces jest dla nas nieopłacalny. Jeśli do tego dodamy jeszcze część niefinansową czyli comiesięczne wycieczki do kantoru, a poźniej udanie się do kasy w naszym banku to również może skłonić nas do porzucenia tego pomysłu.

Osoby, dla których oszczędność po odjęciu kosztów w wysokości kilkudziesięciu złotych miesięcznie jest znacząca, powinny dowiedzieć się w banku przede wszystkim jakie są koszty podpisania aneksu, który umożliwi spłatę kredytu w walucie w której zaciągnęliśmy kredyt a także czy będzie możliwość powrotu do starego sposobu spłaty. Po drugie czy jest możliwość wpłaty w formie gotówkowej bo jeśli nie to trzeba założyć konto walutowe co wiąże się z niemałymi kosztami za przelewy i prowadzanie konta. Pamiętajmy, że zmiana sposobu regulowania rat będzie wymagała od nas większej czujności (sprawdzanie kursów w kantorze, terminy realizacji przelewów) i poświęconego czasu (kupno waluty w kantorze czy wpłata w kasie banku) .

p

Założenia: Miesięczna przykładowa rata kredytu w walucie: 1000 CHF, 1000 EUR. * Przyjęto średni kurs sprzedaży danej waluty w kantorach z 2 grudnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj