Według naszych rozmówców PKB w III kwartale wzrósł o 0,8 proc. To mediana ich prognoz. Nadal najważniejszy jest tzw. eksport netto. Głęboki spadek importu powoduje dodatni wkład do PKB ze strony eksportu. Analitycy wskazują jednak, że ten wkład w III kwartale był już nieco mniejszy niż w I i II: złoty nie jest już tak słaby, jak na początku roku, i import mógł zostać częściowo odblokowany. Wskazują na to chociażby dane o obrotach handlowych w lipcu, kiedy to z niemal zrównoważonego bilansu wpadliśmy w deficyt ponad 0,5 mld euro.
"Gospodarka będzie przyspieszać, ale Taki wzrost nadal będzie generował większe bezrobocie" -ocenia Grzegorz Maliszewski. Ostatnia duża niewiadoma to popyt z zagranicy. Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że wycofywanie się rządów z pakietów stymulacyjnych w największych gospodarkach może pogorszyć perspektywy dla polskiego eksportu. A to na pewno nie pozostanie bez wpływu na dynamikę PKB.
Więcej informacji: Polska gospodarka popadła w stagnację
p