Dziennik Gazeta Prawana logo

Co ze złotym? Będą wahania, ale nie będzie tąpnięcia

16 lipca 2012, 11:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Co ze złotym? Będą wahania, ale nie będzie tąpnięcia
Shutterstock
Ten statek będzie się kołysał, ale nie zatonie. Utrzyma też kurs – tak można streścić prognozy dla naszej waluty na drugą część roku. Nie obędzie się bez wahań, ale nie będzie tąpnięcia.

W najbliższym czasie złoty powinien być mocny, a przynajmniej stabilny. Wspierać go będzie wysoki popyt na polskie obligacje. Na wsparcie ze strony euro nie ma co liczyć. Pieniądz ucieka ze strefy. Widać to choćby po osłabieniu euro do dolara. Powodów jest kilka. Inwestorzy boją się lokowania kapitału w obligacje niektórych państw – np. Hiszpanii, Włoch. W pewniejszych krajach rentowności są na tyle niskie, że nie dają gwarancji zysku – np. w Niemczech. Ostatnia decyzja EBC o obniżeniu stopy depozytowej banku do zera też skłania do szukania nowego portu dla kapitału.

– mówi Dariusz Winek, ekonomista BGŻ.

To nie przypadek, że rentowności 10-letnich papierów spadły na koniec ubiegłego tygodnia poniżej 5 proc. – do poziomu nienotowanego od początku 2006 r. Do historycznego rekordu z września 2005 r. – 4, 43 proc. – zostało 50 pkt. Zdaniem Marcina Mazurka z BRE Banku rentowności dziesięciolatek mogą jeszcze spaść o jakieś 20 pkt., co wynika z porównania fundamentów naszej gospodarki do innych krajów OECD. – – mówi ekonomista. To umocnienie może być wyraźne, nawet do 4 zł za euro. W piątek za europejską walutę płacono 4,21 zł.

To prognoza na najbliższe tygodnie. Końcówka roku jest nadal niepewna. Według niektórych naszych rozmówców wówczas do głosu dojdą czynniki krajowe. Inwestorzy zaczną zauważać, że polska gospodarka wyraźnie zwalnia. I przypomną sobie, że w takich warunkach złoty zwykle traci na wartości. Stąd prognoza BRE Banku zakładająca powrót kursu złotego do około 4,20 za euro na koniec roku. Jakub Borowski z Kredyt Banku również zakłada, że postępująca dekoniunktura w polskiej gospodarce zniweluje pozytywny efekt napływu kapitału. Jego zdaniem w grudniu będziemy płacić za euro 4,25 zł. – – mówi ekonomista.

Jednak optymiści – jak Marcin Mróz z BNP Paribas czy Dariusz Winek – spodziewają się umocnienia na koniec roku. Mają o tym przesądzić wydarzenia za granicą. Ekonomiści liczą przede wszystkim, że strefa euro zacznie sobie radzić z kryzysem. Albo przynajmniej będzie wiadomo, jak to zrobi. Poza tym, żeby pobudzić gospodarkę, jeden z banków centralnych – na przykład amerykański Fed – zdecyduje się na dodruk pieniądza. Stymulować swoją gospodarkę jeszcze bardziej mogą też Chiny – albo przez rozluźnienie fiskalne, albo przez kolejną obniżkę stóp procentowych. Każda taka informacja wprawiłaby rynki finansowe w euforię.

– mówi Marcin Mróz.

Dariusz Winek oczekuje, że pod koniec roku powtórzy się sytuacja z ostatnich dni: EBC wprowadzi jeszcze jedną obniżkę stóp procentowych w strefie euro. – – mówi.

Sceptycy studzą jednak zapał: o drukowaniu dolarów tylko się mówi, a Fed na razie jest wstrzemięźliwy. Politycy w Brukseli nie ustalili akceptowanego przez wszystkich członków strefy euro planu ratunkowego dla zagrożonych krajów. – – mówi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium. Jego zdaniem kurs złotego wobec euro na koniec roku wyniesie około 4,20. Mniej więcej tyle, co obecnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj