Dziennik Gazeta Prawana logo

Największe zaskoczenie w budżecie. To się nie może udać?

7 grudnia 2011, 16:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wszystko już jasne w sprawie budżetu na 2012 rok. Rząd Donalda Tuska przyjął projekt. Jednak, gdy wczytać się w szczegóły, można znaleźć zastanawiające miejsca. Jednym z nich jest zapis dotyczący inwestycji i bezrobocia.

Wzrost gospodarczy w 2012 r. wyniesie 2,5 proc. – takie założenie przyjął wczoraj rząd w projekcie ustawy budżetowej. To ostrożne założenie, którym rząd zapewnił sobie znaczną poduszkę bezpieczeństwa, bo dochody mogą być wyższe. Ekspertów zaskakuje oczekiwanie niższego niż w tym roku bezrobocia przy znacznym ograniczeniu inwestycji publicznych.

– Z trzech wariantów wybraliśmy średnio optymistyczny. Równocześnie zakładamy, że deficyt budżetowy w przyszłym roku nie przekroczy 35 mld zł, a deficyt sektora finansów publicznych będzie poniżej 3 proc. – powiedział wczoraj premier Donald Tusk.

Zmieniona ustawa zachowuje najważniejsze zapisy z poprzedniej wersji. Podwyżek nie dostaną pracownicy sfery budżetowej, w tym sędziowie i prokuratorzy. Wyjątkiem będą nauczyciele, którym od pierwszego września 2012 r. pensje wzrosną o 3,8 proc. Do tego od lipca 2012 r. dochodzą kwotowe podwyżki dla policjantów i żołnierzy o 300 złotych na osobę. Rząd szacuje, że przeciętna płaca w gospodarce wyniesie 3526 złotych wobec 3392 złotych w tym roku. Jak pisaliśmy wczoraj, waloryzacja emerytur ma wynieść 4,8 proc.

Mimo obniżonej z 4 do 2,5 proc. prognozy wzrostu PKB deficyt ma pozostać na zakładanym wcześniej poziomie. Bo choć spadną dochody podatkowe, to wyższe mają być inne, m.in. z dywidend z państwowych spółek. Mają wynieść 8,2 mld zł, a nie 4,1 mld zł planowanych wcześniej. To o ponad 2 mld zł więcej niż to, co z zysku swoich firm rząd otrzyma w tym roku. – Założenia są bardzo realistyczne. Jedynym zagrożeniem jest ewentualny rozpad strefy euro. Jeśli, co zakładamy, wejdzie ona w recesję w pierwszej połowie roku i wyjdzie z niej w drugiej, Polska powinna osiągnąć 2,5-proc. wzrost – ocenia dr Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku. Jednak nawet gdyby sytuacja znacznie się pogorszyła, rząd stworzył sobie poduszkę bezpieczeństwa. W ustawie założył zerowy wpływ z zysku z NBP, a zysk będzie. Już z wypowiedzi prezesa NBP Marka Belki wynika, że wyniesie on 2 – 3 mld złotych. O podobną kwotę mogą być wyższe dywidendy, co oznaczałoby, że wpłynie z nich nie 8, ale nawet ponad 10 mld zł. W sumie rząd ma w budżecie zaskórniaki w wysokości 4 – 5 mld złotych.

– To, co zaskakuje w projekcie, to jedynie 1,5-proc. wzrost inwestycji. Oznacza, że rząd w drugiej połowie roku zamierza ostro ściąć inwestycje publiczne. W tej sytuacji nie rozumiem, dlaczego bezrobocie ma wynieść na koniec 2012 r. jedynie 12,3 proc., czyli mniej niż w tym roku, skoro inwestycje publiczne stanowią 40 proc. ogółu i są bardzo etatochłonne – mówi Jakub Borowski. Uważa, że jeśli rząd zetnie inwestycje w przyszłym roku, to ucierpią na tym branża budowlana i wszelkie z nią związane – np. metalurgiczna, cementowa, chemiczna, co musi się odbić na wzroście bezrobocia.

Eksperci za słabą stronę w projekcie uznają także większą fiskalizację państwa. Budżet oparty jest na wzroście relacji dochodów do PKB do 42 proc. z 40,3 proc. Tymczasem rynek oczekiwał, że przy okazji planowania budżetu 2012 r. rząd zapowie także zmniejszenie zatrudnienia w sektorze publicznym. Choć dałoby to tylko 1 mld zł oszczędności, byłby to krok w pożądanym kierunku.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj