Po fali krytyki propozycji zmian w systemie emerytalnym zgłoszonych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, w ogłaszanym jutro planie konsolidacji wydatków publicznych nie znajdą się żadne punkty dotyczące OFE.

Reklama

Od ogłoszenia przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej pakietu zmian w systemie emerytalnym, niemal nie ma dnia, żeby nie pojawiło się jakieś krytyczne stanowisko.

Presja na rząd, żeby nie akceptował propozycji MPiPS była duża. Co ciekawe, swoje zdanie prezentowały np. resort skarbu czy Komisja Nadzoru Finansowego, które zwykle stoją po tej samej stronie barykady. Protestują też Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych, a także grupa uznanych ekonomistów.

Choć w szczegółach treść tych stanowisk jest różna, to jest jednak część wspólna: to próba demontażu systemu emerytalnego, dla doraźnych korzyści budżetowych – twierdzą przeciwnicy zmian.

"Pana rząd podejmuje próby kreatywnego budżetowania na skalę niespotykaną po 1989 roku. W taki sposób nie rozwiążemy problemów finansów publicznych. Przesuniemy je jedynie w czasie” – napisali ekonomiści w liście do premiera.

"Niemal całość zobowiązań emerytalnych przejmie na siebie I filar, co podważy bezpieczeństwo systemu” – wtórują im eksperci Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Więcej informacji: W planie konsolidacji wydatków publicznych nie będzie punktów dotyczących OFE

p