Inflacja spowalnia

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2025 r. wzrosły o 2,4 proc. w ujęciu rocznym, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny nie zmieniły się - podał Główny Urząd Statystyczny. Tym samym GUS potwierdził dane z szybkiego szacunku z końca grudnia. Jak napisał w komentarzu do danych ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak, do spadku rocznego wskaźnika inflacji względem listopada przyczyniło się w głównej mierze pogłębienie spadków cen w transporcie (w tym tańsze paliwa) oraz niższa inflacja cen żywności. Jego zdaniem, inflacja bazowa nie zmieniła się istotnie względem poziomu z listopada, gdy wyniosła 2,7 proc.

Reklama

„Hamowanie inflacji sugeruje, że procesy cenotwórcze uległy istotnym zmianom, a swoboda sprzedawców w podwyższaniu cen jest wyraźnie ograniczona w porównaniu do okresu szoku energetycznego i wysokiej inflacji lat poprzednich. Presja konkurencyjna ze strony importu, utrzymująca się deflacja cen producentów, hamujący wzrost płac oraz wciąż relatywnie wysoka skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania ograniczają możliwości podwyższania cen” – czytamy w komentarzu ekonomisty ING Banku Śląskiego AdamA Antoniaka.

RPP obecnie przeszła w tryb oczekiwania. Kiedy pierwsza obniżka stóp?

Reklama

Przypomniał on, że mimo spadku inflacji poniżej celu Narodowego Banku Polskiego (cel inflacyjny to 2,5 proc. +/- 1 pkt. proc.) na początku stycznia nie było obniżki stóp procentowych. Zdaniem ekonomisty, RPP obecnie przeszła w tryb oczekiwania, który może potrwać do marca, kiedy będzie znana już m.in. najnowsza projekcja inflacji. W komentarzu czytamy także, że obecny trend dezinflacyjny jest silny.

„Korzystne zbiory i wysokie zapasy zbóż sprzyjają niskim cenom żywności. Styczniowe opady śniegu powinny ochronić zboża ozime przed wymrażaniem i poprawić sytuację hydrologiczną. Niskie ceny ropy naftowej i mocny złoty sprzyjają spadkom cen paliw, a presja ze strony tanich importowanych towarów z Chin oraz hamujący wzrost płac przekładają się na spadkową tendencję inflacji bazowej. Dodatkowo wzrost regulowanych cen energii od stycznia 2026 był niski i zdecydowanie niższy niż zakładany w poprzednich projekcjach NBP. Zakładamy, że do końca 2026 stopa referencyjna zostanie obniżona do 3,25 proc. w krokach po 25 pb”- napisał Adam Antoniak.

Kolejne argumenty za luzowaniem polityki pieniężnej

W ocenie banku PKO BP kolejny miesiąc słabszej od oczekiwań inflacji wzmacnia argumenty za dalszym luzowaniem polityki pieniężnej, a Rada Polityki Pieniężnej może wrócić do obniżek stóp procentowych już w marcu, wraz z nową projekcją inflacji. PKO BP szacuje, że inflacja bazowa pozostała bez zmian na poziomie 2,7 proc. r/r, przy wyraźnym osłabieniu impetu cenowego. Ceny usług wyhamowały do 5,2 proc. r/r, a ceny towarów do 1,3 proc. r/r.

Ekonomiści banku zwracają uwagę, że pozytywne tendencje utrzymały się w żywności. Spadki objęły m.in. warzywa i tłuszcze, a hamowanie wzrostu było widoczne w większości kategorii, w tym mięsie, pieczywie i nabiale. PKO BP wskazuje, że korzystne tendencje cenowe są obserwowane w całym regionie i wynikają z wyższej podaży, czynników geopolitycznych oraz ograniczeń eksportowych. Ceny nośników energii w grudniu wzrosły nieznacznie, a bank ocenia, że obawy o silny wzrost cen po odmrożeniu taryf były przesadzone. Od stycznia ceny energii wzrosną, ale – według PKO BP – nie podbiją inflacji rocznej. Ceny paliw w grudniu spadły, a niska zmienność cen ropy i obawy o nadpodaż mogą sprzyjać dalszemu obniżaniu cen konsumpcyjnych.

PKO BP zwraca uwagę na silny spadek cen drobnego sprzętu AGD, co wiąże z dezinflacyjnym wpływem importu z Chin. W połączeniu z hamowaniem dynamiki płac czynnik ten powinien sprzyjać dalszemu obniżaniu inflacji bazowej. Bank podkreśla, że inflacja CPI w IV kw. 2025 r. wyniosła 2,5 proc. r/r, czyli o 0,3 pkt proc. mniej niż zakładała listopadowa projekcja NBP. Zdaniem PKO BP kolejne obniżki stóp są kwestią czasu, a najbardziej prawdopodobnym terminem jest marzec.