Chociaż większość polskich małych i średnich firm stara się finansować inwestycje z własnych środków, nie w każdym przypadku jest to możliwe. Konieczne wtedy jest pozyskiwanie środków z zewnętrznych źródeł. Najpopularniejszy jest kredyt bankowy, bowiem korzysta z niego 21% najmniejszych firm. Jednak jest o wiele więcej rozwiązań. Przedsiębiorcy korzystają również z leasingu, ubiegają się o dotacje unijne, a nawet zaciągają pożyczki pozabankowe.

Reklama

Kredyt na inwestycje

Kredyt jest wciąż najpopularniejszym rozwiązaniem w finansowaniu inwestycji polskich przedsiębiorców. Dla porównania na koniec 2015 r. wartość aktywnego portfela branży leasingowej wynosiła 87,8 mld zł, podczas gdy saldo kredytów inwestycyjnych kształtowało się na poziomie 101,4 mld zł. Dodatkowo, według danych NBP, na koniec 2015 r. banki odczuły zwiększenie popytu na kredyty dla przedsiębiorstw (przeważnie z sektora MŚP) ze względu na wzrost zapotrzebowania na finansowanie inwestycji. To właśnie ten popyt od ośmiu kwartałów wpływał na dynamikę portfela kredytów dla przedsiębiorców.

Kredytem można również sfinansować zakup maszyn, urządzeń oraz kompletnych linii produkcyjnych. Oprócz tego, w banku można zdobyć pieniądze także na modernizację już użytkowanych środków trwałych. Przeważnie przedsiębiorca musi dostarczyć do instytucji finansowej biznes plan kredytowanej inwestycji oraz przedstawić odpowiednie zabezpieczenie. Najczęściej w takim przypadku zaciągany jest kredyt inwestycyjny. Jeśli przedsiębiorcy wystarczy mniejsza kwota na inwestycję, na przykład do 50 tys. zł, może skorzystać z innych produktów, jak Kredyt Fair w Idea Bank. W jego przypadku formalności ograniczono do minimum, nie są wymagane żadne zaświadczenia czy zabezpieczenia, a także zrezygnowano z prowizji i dodatkowych opłat. W tym przypadku wszystkie sprawy, związane z kredytem, można załatwić online.

Finansowanie leasingiem

Leasing również należy do popularnych sposobów finansowania zakupu środków trwałych w polskich firmach – nie tylko w tych dużych, ale także coraz częściej w mniejszych podmiotach. W 2015 roku sfinansowano w ten sposób ruchomości i nieruchomości na łączną kwotę 49,8 mld zł, czyli o 16,3% więcej niż w 2014 r. Najczęściej w ten sposób dokonywany jest zakup pojazdów osobowych i dostawczych (64,6% umów w strukturze całego polskiego leasingu). Mimo to również nieustannie rośnie poziom finansowania maszyn produkcyjnych – w 2015 r. było to 31,9 proc. umów na łączna kwotę 15,9 mld zł, co oznacza wzrost o 12% w ujęciu rocznym.

Tak naprawdę, za pomocą leasingu można sfinansować nie tylko maszyny i urządzenia produkcyjne, ale również całe linie technologiczne. Niektóre firmy leasingowe zapewniają klientom także wsparcie w czasie negocjacji warunków nabycia maszyn bez względu na to, czy dokonywany jest zakup od krajowego, czy zagranicznego dostawcy. Pewną niedogodnością w przypadku leasingu może być konieczność posiadania środków na opłaty i udział własny, a do tego maszyny nie stają się własnością przedsiębiorcy do czasu ich ewentualnego wykupienia. Jednak leasing umożliwia optymalizację podatkową, ponieważ rata leasingowa zmniejsza podstawę opodatkowania.

Wsparcie ze środków unijnych

Mały przedsiębiorca ma również szanse za zdobycie środków z funduszy unijnych na zakup maszyn produkcyjnych. Już w poprzedniej perspektywie finansowej 2007–2013 przekazywane były środki na rozwój przedsiębiorstw i ich modernizację. Jest to również możliwe w przypadku funduszy przeznaczonych na lata 2014–2020. Warto jednak mieć świadomość, że nowa perspektywa finansowa jest nastawiona głównie na innowacje oraz na realizację prac badawczych i wdrażanie jej efektów. Dlatego, obecnie największe szanse na dotacje unijne mają firmy, które planują zakup maszyn produkcyjnych, urządzeń, a także oprogramowania, by dzięki nim wdrożyć innowacyjne technologie i wprowadzić na rynek nowe produkty albo świadczyć nowe usługi i w ten sposób wyróżnić się na tle konkurencji.

Z środków unijnych można sfinansować zakup maszyn produkcyjnych i urządzeń, przeprowadzić remonty, jeśli wiąże się to z nowym wyposażeniem zakładu, ale także zakupić i wdrożyć nowe oprogramowanie. W ramach dotacji można uzyskać nawet 85%. dofinansowania. Jego poziom zależy tak naprawdę od wielkości firmy (im mniejsza, tym większa dotacja), od miejsca realizacji inwestycji i od programu, w ramach którego będzie udzielana dotacja (programy krajowe i regionalne).

Reklama

Pożyczki pozabankowe

Kolejnym źródłem finansowania zakupu maszyn produkcyjnych mogą stać się pożyczki zaciągane na rynku pozabankowym. Dla niektórych firm, szczególnie nowych, bez długiego stażu na rynku, uzyskanie kredytu w banku może być bardzo trudne. Podobnie jest w przypadku przedsiębiorców, którzy nie mogą wykazać się wysoką wiarygodnością kredytową lub mają problemy z terminowym regulowaniem swoich zobowiązań. Dla takich firm, czasami rozwinięcie działalności i uruchomienie nowej produkcji może stać się skutecznym sposobem rozwiązania trudnej sytuacji finansowej, w jakich się znalazły.

Firmy udzielające pożyczek na rynku pozabankowym przeważnie kierują się mniej restrykcyjnymi kryteriami przy ocenie wiarygodności klienta niż banki. To sprawia, że przedsiębiorca może liczyć na zdobycie środków, którymi sfinansuje zakup nowych urządzeń. Jest to jednak rozwiązanie, z którego lepiej korzystać w ostateczności.

Pożyczki pozabankowe dla przedsiębiorców wcale nie są tanie, a do tego trzeba zawsze przedstawić solidne zabezpieczenie – przeważnie atrakcyjną nieruchomość. Trudno także refinansować takie zobowiązanie na przykład w ramach kredytu bankowego. Do tego, umowa takiej pożyczki musi zostać dokładnie przeanalizowania przez prawnika, żeby wyeliminować groźbę utraty nieruchomości, będącej zabezpieczeniem, gdy trafi się na firmę pożyczkową o wątpliwej reputacji.

Bez względu na to, jaki sposób finansowania inwestycji, związanej z zakupem maszyn produkcyjnych, zostanie wybrany przez przedsiębiorcę, ważne jest, żeby przed tym krokiem dokonać dokładnej analizy różnych rozwiązań. Należy policzyć ewentualne obciążenia, jakie wiążą się z danym źródłem pozyskania środków i sprawdzić, czy firmę rzeczywiście stać na taki krok i czy nie zagrozi to jej stabilności finansowej.