- Pomysł: podatek zależny od wartości nieruchomości
- Jedna powierzchnia, inna wartość
- Jak wyglądałby podatek katastralny?
- Najpierw potrzebna byłaby wycena wszystkich nieruchomości
- Podatek tylko dla posiadaczy wielu mieszkań?
Obowiązujący w Polsce podatek od nieruchomości naliczany jest głównie na podstawie powierzchni lokalu. Oznacza to, że dwie nieruchomości o podobnym metrażu mogą być opodatkowane niemal identycznie, nawet jeśli ich wartość rynkowa różni się kilkukrotnie.
Eksperci zwracają uwagę, że brak powszechnego systemu określania wartości nieruchomości powoduje liczne nierówności w opodatkowaniu. W praktyce właściciel luksusowego domu i osoba mieszkająca w starym budynku o podobnej powierzchni mogą płacić niemal taki sam podatek.
Pomysł: podatek zależny od wartości nieruchomości
Właśnie dlatego część ekonomistów proponuje wprowadzenie podatku katastralnego, który byłby uzależniony od wartości rynkowej nieruchomości, a nie od jej powierzchni. Według informacji przywoływanych w debacie publicznej rekomendacje w tej sprawie pojawiły się także w analizach Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który sugerował rozważenie wyższych podatków od drugiej lub trzeciej nieruchomości.
W Polsce podobne rozwiązania proponują także niektórzy politycy. W ich opinii podatek katastralny mógłby ograniczyć zjawisko inwestycyjnego wykupywania mieszkań, które w ostatnich latach przyczynia się do wzrostu cen na rynku nieruchomości.
Jedna powierzchnia, inna wartość
Różnice w obecnym systemie dobrze pokazuje przykład przywoływany w analizach ekonomicznych. Rozważono dwa domy znajdujące się na tej samej ulicy w Konstancin‑Jeziorna.
Pierwsza nieruchomość to stuletni dom z lat 50., o powierzchni około 100 metrów kwadratowych, z niewymienionymi instalacjami i bez nowoczesnej izolacji. Jego wartość rynkowa szacowana jest na około pół miliona złotych. Druga nieruchomość ma taki sam metraż, ale jest nowoczesną willą z energooszczędnymi rozwiązaniami i dodatkowymi udogodnieniami, takimi jak basen. Jej wartość wynosi około 2,5 mln zł. W obecnym systemie właściciele obu budynków płacą niemal identyczny podatek – około 380 zł rocznie.
Jak wyglądałby podatek katastralny?
Jeśli wprowadzono by podatek zależny od wartości nieruchomości, sytuacja wyglądałaby inaczej. Nawet przy najniższej rozważanej stawce – około 0,1 proc. wartości nieruchomości – różnice byłyby wyraźne. W takim przypadku:
- właściciel starszego domu wartego około 500 tys. zł zapłaciłby około 500 zł rocznie,
- właściciel nowoczesnej willi wartej 2,5 mln zł musiałby zapłacić około 2500 zł rocznie.
W debacie publicznej pojawiają się jednak różne propozycje stawek – od 0,1 proc. do nawet 1 proc. wartości nieruchomości.
Najpierw potrzebna byłaby wycena wszystkich nieruchomości
Eksperci podkreślają, że wprowadzenie podatku katastralnego wymagałoby ogromnych zmian w systemie administracyjnym. Najważniejszym krokiem byłoby stworzenie powszechnej taksacji nieruchomości, czyli określenia ich wartości rynkowej. Mogłoby to odbywać się na dwa sposoby:
- poprzez indywidualne wyceny wykonywane przez rzeczoznawców majątkowych,
- poprzez specjalne tabele oparte na danych z rynku transakcyjnego.
W przypadku sporu właściciel nieruchomości miałby możliwość odwołania się od decyzji administracyjnej.
Podatek tylko dla posiadaczy wielu mieszkań?
W debacie pojawia się także pomysł, aby nowy podatek dotyczył przede wszystkim osób posiadających kilka nieruchomości. Właściciele jednego mieszkania mogliby być objęci ulgami lub nawet całkowicie zwolnieni z opłat.
Czy podatek katastralny pojawi się w Polsce?
Na razie nie ma konkretnych decyzji w sprawie wprowadzenia takiego rozwiązania. Temat wraca jednak regularnie w debatach ekonomicznych i politycznych. Eksperci są zgodni co do jednego – zmiana systemu opodatkowania nieruchomości byłaby jedną z największych reform fiskalnych w Polsce od lat. Wymagałaby nie tylko nowych przepisów, lecz także stworzenia rozbudowanego systemu wyceny milionów mieszkań, domów i działek.