Nowojorska giełda na Wall Street to symbol światowych finansów. Dziś sesję otworzył prezydent Lech Kaczyński. Zamiast jednak uderzyć w parkietowy dzwonek, nacisnął przycisk, uruchamiając start notowań. Polski przywódca poszedł więc w ślady polityków, gwiazd show biznesu i... postaci z kreskówek, które otwierały sesję na Wall Street.

Wydarzenie musiało zrobić na prezydencie duże wrażenie. Podkreślił, że nowojorska giełda jest znana z telewizji, ale - jak zauważył - na żywo wygląda inaczej. Przyglądał się też pracy maklerów. "Praca jest bardzo ciężka, ci młodzi na ogół mężczyźni muszą stać 12 godzin dziennie przy tych miejscach, gdzie przeprowadza się transakcje" - komentował później.

>>>Upadli bogacze opanowali Nowy Jork

Prezydent miał szczęśliwą rękę dla amerykańskich finansów, bo wskaźniki giełdowe od razu ruszyły w górę. A, że nasi inwestorzy naśladują Amerykanów, więc możemy liczyć, że nasz parkiet pójdzie w ślady giełdy z Nowego Jorku.

Lecha Kaczyńskiego widział dziś cały świat, bo transmisje z otwarcia i zamknięcia Wall Street pokazują telewizje biznesowe. "To szansa na promocję naszej gospodarki na świecie" - tłumaczy decyzję głowy państwa prezydencki minister, Mariusz Handzlik. Prezydent poszedł w ślady największych gwiazd show biznesu i polityki, które uruchamiały elektroniczny dzwonek na giełdzie. Sesję otwierała Hillary Clinton, Rolling Stones a nawet... postać z amerykańskiej kreskówki - pan gąbka, czyli SpongeBob.