Popłoch na giełdach, bo ropa... tanieje
Tego ekonomiści nie przewidzieli. Wieszczyli, że baryłka będzie kosztowała 200 dolarów, a już na pewno osiągnie poziom 150 dolarów. Twierdzili, że będzie rósł popyt na ropę, bo tanieje amerykańska waluta - co ma ze sobą silny związek. Pomylili się. Dolar wciąż się osłabia, a ceny ropy na giełdach paliw zamiast drożeć, spadają. Już spadły o 38 procent do poziomu 92 dolarów za baryłkę.
- Ropa nie będzie nam potrzebna
- Ropa sporo tanieje, ale benzyna po 4 złote
- Panika na giełdach, Moskwa wstrzymuje notowania
- Panika w Moskwie, inwestorzy uciekają z giełdy
- Bush da bankom miliardy za ich makulaturę
- Brytyjczycy: Rurociągi powinny omijać Rosję
- Rosjanie nie zakręcą kurka z ropą i gazem
- Ropa po 25 dolarów
- Kulczyk u Pawlaka pytał o iracką ropę
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wszyscy mówią, że to koniec świata i już nie będzie większego popytu na ropę" - powiedział Jonathan Kornafel, z Hudson Capital Energy, firmy handlującej surowcami na giełdach.
Powodem ucieczki inwestorów z rynku kontraktów naftowych jest ich strach przed globalną recesją. Widząc, że indeksy wszystkich giełd na świecie pikują, inwestorzy wieszczą początek światowego kryzysu. Sądzą, że spowolnienie gospodarcze spowoduje mniejsze zapotrzebowanie na ropę na świecie, a to wiąże się z mniejszymi zyskami z kontraktów.
>>>Zobacz, jak się traci duże pieniądze
Nie przekonuje nawet słabnący dolar. A przecież kupując go teraz tanio, można byłoby więcej zainwestować w kontrakty zawierane właśnie w amerykańskiej walucie. Tym bardziej, że perspektywy dla dolara raczej nie są dobre. Gospodarka USA jest w najgorszej kondycji od lat. A bankuctwa amerykańskich firm bankowych i ubezpieczeniowych pociągają za sobą w przepaść całe giełdy.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!