Co daje praca na umowę-zlecenie?

2007-11-24 04:56 | Aktualizacja: 17:58

Firmy niechętnie zatrudniają od razu na etat. Coraz częściej proponują zatrudnienie na umowę-zlecenie, umowę agencyjną lub umowę o świadczenie usług (umowy cywilnoprawne). Warto dowiedzieć się czym się od siebie różnią i jakie dają przywileje.



Najpopularniejsza spośród umów cywilnych umowa-zlecenie nie daje pracownikowi tylu przywilejów co umowa o pracę. Warunki kontraktu zależą wyłącznie od umawiających się stron. Zlecenie nie przewiduje bowiem ani urlopu wypoczynkowego czy wychowawczego, ani dnia wolnego na szukanie pracy, ani innych przywilejów i ochron. To co uzgodnią strony, zapisuje się w umowie, np. przerwę urlopową. Zasady zawierania i przestrzegania określone są w kodeksie cywilnym (art. 734 – 751). Umowa ta nie musi nawet mieć formy pisemnej, ale oczywiście lepiej ją spisać chociażby w celach dowodowych.

Przyjmując zlecenie, zobowiązujesz się do wykonania określonej w umowie czynności (np. prowadzenia księgowości, sprzątania, akwizycji, wykonania projektu graficznego) za umówionym wynagrodzeniem. Jeżeli wykonanie zlecenia wymaga wydatków, zleceniodawca powinien wypłacić na jego wykonanie zaliczkę.

Praca na zlecenie nie wymaga przesiadywania w biurze czy w warsztacie ani wykonywania pracy w konkretnych godzinach. Możesz pracować kiedy chcesz i gdzie chcesz, czyli np. w domu, jeśli takie wykonanie zadania jest możliwe. Firma może też zaproponować wykonywanie zlecenia w swojej siedzibie. Zleceniobiorca (czyli osoba, która zobowiązuje się do wykonania konkretnych czynności) ma więcej swobody i nie podlega bieżącej kontroli. Nie masz nad sobą żadnego kierownika ani innych szefów. Liczysz się tylko ze wskazówkami co do sposobu wykonania zlecenia. W umowie-zleceniu znajduje się opis zlecenia (np. prowadzenie księgowości), czyli co masz do wykonania oraz w jakim czasie i za jaką kwotę.

Zasadą jest, że wynagrodzenie za wykonanie zlecenia wypłacane jest dopiero po jego wykonaniu. Jeśli zlecenie trwa dłużej, strony mogą przewidzieć i zapisać w umowie wypłatę części wynagrodzenia po wykonaniu określonej części pracy, czy też wypłacanie wynagrodzenia w określonych odstępach czasu.

Nie zawsze też zlecenie musisz wykonywać osobiście. Możesz wyznaczyć zastępcę, który za ciebie wykona zadanie. Ale tylko wtedy, gdy w umowie znajdzie się zapis na to przyzwalający lub gdy zmuszają do tego okoliczności, ale wówczas – po uprzednim zawiadomieniu zlecającego.

Masz też obowiązek informowania zlecającego o postępach w pracy, a po wykonaniu zlecenia lub po wcześniejszym rozwiązaniu umowy – złożyć mu sprawozdanie.

Jakie składki

Od umowy-zlecenia, umowy agencyjnej oraz umowy o świadczenie usług, jeśli są jedynym zatrudnieniem, masz odprowadzane składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe, wypadkowe (tylko wtedy, gdy pracujesz w siedzibie zleceniodawcy) oraz zdrowotne. Składka na ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolna, a więc to ty decydujesz o tym, czy będziesz ją miał. Natomiast składki zdrowotne i emerytalno-rentowe bez względu ma miejsce wykonywania pracy są obowiązkowe.

Jeśli jednak zdecydujesz się na ubezpieczenie chorobowe, musisz mieć świadomość, że płatne chorobowe należy ci się dopiero po pewnym czasie. Musisz odczekać okres karencyjny. Dla pracujący na etacie to 30 dni, a bywa że od razu po podjęciu pracy, jeśli obowiązkowym ubezpieczeniem chorobowym objęci byli przez co najmniej 10 lat. Natomiast w przypadku osób pracujących na zlecenie, czyli ubezpieczających się dobrowolnie, jest to prawie trzy miesiące (90 dni). Jeśli nie jest to pierwsza umowa, to do okresu wyczekiwania wlicza się poprzednie ubezpieczenie chorobowe pod warunkiem, że przerwy w nim nie przekraczały 30 dni lub były spowodowane urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo powołaniem do wojska.

Gdy pracujesz na etacie i dodatkowo w tej samej firmie na zlecenie, to i od umowy o pracę i od zlecenia masz opłacane składki emerytalno-rentowe (pensja ze zleceniem są sumowane i od tej kwoty potrącane są składki). Opłacane są również wtedy, gdy pracujesz gdzieś na etacie albo pobierasz świadczenie szkoleniowe czy socjalne, otrzymując mniej niż 936 zł (minimalne wynagrodzenie). Zawsze też potrącana jest składka zdrowotna.

Inaczej jest w przypadku zatrudnienia uczniów i studentów. Do czasu ukończenia przez nich 26 lat składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne nie potrąca się w ogóle. Nie ma znaczenia, czy studiują w systemie dziennym, wieczorowym, czy też zaocznym.

Podatek i koszty

Od każdego zlecenia masz potrącany 19-procentowy podatek. Natomiast koszty uzyskania przychodu (pomija je się przy opodatkowaniu, co znaczy, że nie płaci się od tej części zarobków podatku) wynoszą 20 proc. uzyskanego przychodu, a w przypadku korzystania przez zleceniobiorcę z praw autorskich i innych pokrewnych (np. honoraria, przeniesienie prawa własności projektu wynalazczego, znaku towarowego) – 50 proc. Znaczy to, że więcej pieniędzy pozostaje w kieszeni zleceniobiorcy.

Jak się rozstać

Umowa-zlecenie może być zawarta na dowolny okres i ponawiana wielokrotnie, czy to z przerwą, czy bez. Można ją wypowiedzieć w każdym czasie oraz zapisać dowolny czas rozstania się. Jeżeli umowę wypowiada zlecający, to powinien uregulować zapłatę wobec zleceniobiorcy za dotychczasowy okres oraz pokryć ewentualne wydatki konieczne do wykonania zlecenia. Jeśli zaś umowę wypowiada przyjmujący zlecenie bez ważnego powodu, odpowiada wobec drugiej strony za powstałą z tego tytułu szkodę za zerwanie kontraktu.

Ewentualne spory wynikające z umów cywilnych rozstrzyga sąd cywilny za pełną odpłatnością. Jeśli więc zdarzy się, że zatrudniająca cię firma nie płaci pieniędzy albo dyskryminuje cię, nie możesz poskarżyć się do Inspekcji Pracy czy wystąpić do sądu pracy (bez ponoszenia kosztów sądowych) – takiej ochrony wykonujący zlecenie nie mają. Możesz tylko wystąpić do sądu cywilnego i na normalnej drodze dochodzić swoich praw. Tak samo, gdy zlecającemu zależy na szybkim wykonaniu zlecenia i przymusza cię do pracy po kilkanaście godzin dziennie. Nie możesz żądać zapłaty za nadgodziny, powołując się na 8-godzinny dzień pracy zagwarantowany kodeksem pracy. Ciebie kodeks pracy nie obowiązuje.

Zgodnie z art. 751 kodeksu cywilnego roszczenia z tytułu umowy zlecenia przedawniają się z upływem dwóch lat. A więc tyle czasu masz na ewentualne dochodzenie niezapłaconego wynagrodzenia czy zwrotu poniesionych wydatków.

Zamień na etat

Często to, co wykonujemy w ramach umów cywilnych, nie różni się od pracy etatowej. Jeśli codziennie o tej samej porze przychodzisz pod ten sam adres, odpracowujesz osiem godzin w określonym przez pracodawcę czasie, masz nad sobą kierownika wydającego ci polecenia, mówiącego ci, co i jak masz robić, masz swoje biurko i komputer, telefon i/lub inne narzędzia pracy powierzone przez zleceniodawcę itp., możesz domagać się, aby twoje zlecenie zostało przekwalifikowane na umowę o pracę. Sporo bowiem na tym tracisz – omija cię płatny urlop wypoczynkowy oraz okolicznościowy, nie należy ci się urlop wychowawczy, nie masz żadnych świadczeń socjalnych, takich jak dopłata do urlopu lub kolonii dziecka, basen. A gdy przestaniesz pracować, nie należy ci się wypowiedzenie (gdy cię zwolnią, jeszcze pracujesz, dostając pieniądze) ani odprawa, gdy przechodzisz na rentę lub emeryturę, a jeśli twoja firma padnie lub się przeorganizuje – odprawy równą jednej, dwom lub trzem pensjom. Nie przysługuje ci ochrona, jaką mają kobiety w ciąży i matki karmiące, jak też pracujący w niebezpiecznych i szkodliwych warunkach.

Warto więc wystąpić do Inspekcji Pracy lub sądu pracy o ustalenie, czy twoje zajęcie nie jest pracą na etacie.

_____________________________________________________________________________


Co daje umowa-zlecenie

• w przyszłości emerytura wynikająca z opłacania składki na ubezpieczenie emerytalne,

• renta, jeśli poważne zachorujemy i będziemy niezdolni do pracy – z ubezpieczenia rentowego,

• płatne zwolnienie lekarskie, a po jego skończeniu świadczenie rehabilitacyjne wynikające z ubezpieczenia chorobowego,

• zasiłek macierzyński po urodzeniu dziecka (18, 20 lub 28 tygodni w zależności od sytuacji) wynikający z ubezpieczenia chorobowego,

• zasiłek opiekuńczy na dziecko (60 dni w roku) oraz innego chorego członka rodziny (14 dni w roku) wynikający z ubezpieczenia chorobowego,

• bezpłatny dostęp do publicznej opieki zdrowotnej, badań i pobytów w szpitalu wynikający z opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne,

• odszkodowanie za utracone zdrowie w razie złamania ręki czy nogi określone w procentach z ubezpieczenia wypadkowego.

_____________________________________________________________________________

Składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne z umowy-zlecenia:

- składka emerytalna – 19,52 proc. przychodu do spółki ze zleceniodawcą,

- składka rentowa – 10 proc. przychodu do spółki ze zleceniodawcą,

- chorobowa – 2,45 proc. przychodu płacimy sami,

- wypadkowa – 1,62 proc. przychodu płaci zleceniodawca,

–zdrowotna – 9 proc. przychodu – płaci zleceniodawca.





Źródło: dziennik.pl
Podziel się:
Znajdź Dziennik.pl na:FBgoogle plusetwitter
Wypowiedzi: 6
  • ~andzia2013-07-26 07:28

    Ja pracuję na umowe zlecenie w szkole jako sprzątaczka i stamtąd dostaję pobory natomiast niedaleko tej szkoly jest schronisko młodzieżowe gdzie jeden z nauczycieli wzioł sobie całkiem prywatnie kolonie i na jego życzenie tam też sprzątam czy ja mam prawo żądac od niego zapłaty za sprzątanie skoro on ma to całkiem prywatnie?bo z tego co zauważyłam to nie ma nawet takiego zamiaru zaznaczam że pracuję również w soboty i w niedziele gdzie nie powinnam.Pomóżcie mi proszę i podpowiedzcie jak moge rozwiązac ten problem.Pozdrawiam :)

  • ~marek2013-07-03 20:04

    umowa zlecenie to niewolnictwo i totalne wykorzystywanie człowieka. wstyd dla naszego kraju.

  • ~janinah2013-05-25 18:27

    Co to za praca niewolnicza umowa zlecenie , zleceniodawcy to przeważnie firmy ochroniarskie , zatrudniają emerytów rencistów byle nie płacić składek .to oszustwa popełniane zgodnie z ustalonym prawem oszukańczym .

    Takie formy zatrudnienia nie powinna mieć miejsca w praworządnym państwie .

    w tych firmach powinni pracować ci co nie mają z czego żyć a nie emeryci którzy mają zabezpieczenie na życie .

  • ~boss2013-05-08 17:59

    ja zatrudniam tylko na umowe zlecenie to bardzo dobra forma, mozna krecic lody?mozna!!bo mamy nierobow i nieudacznikow i wlasnie natym sie kreci lody

  • ~xx2013-05-08 15:09

    To jest legalne niewolnictwo ...I WYGODNE WYTLUMACZENIE JAK PANI/NU NIE PASUJE PROSZE SIE ZWOLNIC.Tylko co ma zrobic przecietny Kowalski ...isc do opieki spolecznej czy krasc by miec na chleb.

  • ~miro k-ce2013-02-11 01:35

    Pracuję na umowę zlecenie w szpitalu.Pomagam przy pacjentach nie mam żadnych badań,zatrudnia mnie oficjalnie firma ochroniarska,a żeby było lepiej dla firmy występuje ona pod kilkoma nazwami.. Jak jestem na siłach to daje rady przerobić około 500godzin miesięcznie..masakra,ale jakoś trzeba żyć.Nawet jak jestem w domu..żeby się w końcu wyspać,to i tak cały czas muszę być "pod telefonem" do dyspozycji kierownika.. Wiele bym jeszcze mógł napisać o "alternatywnej formie zatrudnienia", której boją się przyjrzeć z bliska nawet media,tak wygląda wolność i demokracja w trzecim świecie.


Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Prognoza pogody i program TV