Bielecki wziął udział w seminarium poświęconym kryzysowi w strefie euro, zorganizowanym przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.

Zdaniem przewodniczącego Rady Gospodarczej strefa euro ma szansę uniknąć recesji w przyszłym roku. Być może istotnej części krajów grozi stagnacja, natomiast jeżeli niemiecka gospodarka będzie rozwijała się w tempie zbliżonym do 1 proc., to nie wyobrażam sobie, żeby polska gospodarka szła niżej niż ponad dobre 2 proc. - powiedział Bielecki. Nie wykluczył, że będzie to nawet 3 proc.

Podkreślił, że polska gospodarka zawsze rozwijała się w tempie o ok. 2 pkt proc. wyższym niż gospodarka niemiecka. Jego zdaniem wzrost polskiego PKB niższy niż 1-2 pkt proc. powyżej wskaźnika Niemiec byłby pesymistycznym scenariuszem. To musiałoby wynikać z jakiegoś gwałtownego załamania się konsumpcji wewnętrznej w Polsce - ocenił były premier.

Ważne też są oczekiwania konsumenckie. One w Polsce przez lata kryzysu były na zupełnie dobrym poziomie, co też pomaga. Do tego rząd myśli o wzmocnieniu publicznych inwestycji, celem dodania drugiego - oprócz konsumpcji - komponentu wzrostu - dodał.

Bielecki zwrócił uwagę, że Polska podąża ścieżką wzrostu gospodarczego, w szybszym lub wolniejszym tempie, od 1991 r. To powoduje, że chociażby jak obecnie - mimo iż wzrost ten nie jest satysfakcjonujący - nie dostarcza nam to tylu problemów, jak gospodarka, która jest w recesji, kiedy te wszystkiEmfazae problemy są o wiele bardziej dramatyczne - powiedział.

Pytany o problem nieobecności Polski w strefie euro powiedział, że trzeba patrzeć z realistycznej strony. Dzisiaj jest określona sytuacja - nie jesteśmy członkiem strefy euro, jutro też nie możemy zostać członkiem strefy euro. Nie pozostaje nic innego, jak skupić się na tym, by być krajem o jak największym poziomie bezpieczeństwa socjalnego i gospodarczego (...). To, co robimy w średniookresowym programie finansowym, to dążymy do tego, żeby wszystkie niezbędne kryteria spełniać, by być silnym i bezpiecznym partnerem w Europie - zaznaczył.

Jego zdaniem decyzja o wejściu Polski do strefy euro nie jest zawieszona. Zwrócił uwagę, że eurozona jest w gruntownej przebudowie, ale także Polska musi przebudować swoją gospodarkę i spełniać kryteria, których dzisiaj nie spełnia.

Bielecki pytany był także, czy po gospodarczych expose Leszka Millera i Jarosława Kaczyńskiego - expos, premiera Donalda Tuska będzie inne. Wydaje się, że Polska potrafi balansować pomiędzy dyscypliną fiskalną a utrzymywaniem cały czas dodatniego, pozytywnego wzrostu gospodarczego. Myślę, że premier powie, że ta nasza specjalność będzie utrzymana i nakreśli scenariusz realizacji tego planu - odpowiedział.

Zgodnie z przyjętym wstępnie przez rząd na początku września projektem budżetu państwa na 2013 r. w przyszłym roku wzrost gospodarczy ma wynieść 2,2 proc.