Przybywa milionerek wśród płci pięknej. W niektórych bankach, takich jak City Handlowy, Millenium czy BPH, stanowią one już ok. 30 – 35 proc. najbogatszych klientów. W Banku Millenium – 33 proc. z ponad 2000 milionerów, czyli o 2 proc. więcej niż 3 – 4 lata temu. Podobną tendencję widać w BNP Paribas oraz BZ WBK.

Z danych banków i firm badawczych wynika, że rzesza bogaczek rośnie proporcjonalnie do ogólnej liczby milionerów w Polsce. Obecnie jest ich ok. 50 tys. i jak prognozuje Deloitte, w 2025 roku będzie ich ponad 120 tys., a około 40 proc. w tej grupie mają stanowić kobiety. Taka proporcja jest już m.in. w Stanach Zjednoczonych, Norwegii i Wielkiej Brytanii.

Według socjologów rosnąca liczba milionerek to dowód na to, że szklany sufit, który ograniczał karierę i zarobki kobiet, coraz bardziej przesuwa się do góry. To m.in. efekt strategii zagranicznych korporacji, które coraz chętniej zatrudniają kobiety menedżerki, doceniając ich kompetencje miękkie w zarządzaniu. Trend ten wyraźnie widać w firmach technologicznych i w centrach usług finansowo-księgowych. W takich firmach, jak Globalne Centrum Finansowe Arla, Capgemini, Infosys czy w centrum usług biznesowych Hewlett-Packard, aż 70 – 80 proc. zatrudnionych to kobiety, a na kierowniczych stanowiskach udział płci pięknej wynosi 40 – 50 proc. To rewelacyjny wynik, biorąc pod uwagę, że w polskich spółkach jest to średnio 12 – 13 proc.

Bogaceniu się kobiet sprzyja ich rosnąca przedsiębiorczość. Należy do nich ponad 37 proc. małych przedsiębiorstw, gdy średnia w UE to 25 proc. I choć na liście 100 najbogatszych Polaków miesięcznika „Forbes” płeć piękna jest w mniejszości, to, jak dowodzą doświadczenia krajów zachodnich, sytuacja ta będzie się zmieniać.

Zasobności kobiecych portfeli sprzyja wiek. Z badań Banku Millennium wynika, że najwięcej, bo 28 proc. milionerek, to kobiety między 51. a 60. rokiem życia, a 26 proc. skończyła 61 lat. Odsetek bogaczek poniżej 30. roku życia to 5 proc. Pod względem wieku, w którym dochodzi się do bogactwa, kobiety milionerki nie różnią się znacząco od mężczyzn.

Za to już w sposobie inwestowania mają inne preferencje. Lokują w bezpieczniejsze instrumenty – mówi Agnieszka Chorążewska-Wojtiuk departamentu klientów zamożnych Banku Millennium. Zwłaszcza te, które mają dzieci, wybierają długoterminowe lokaty, polisy lub struktury. Chętnie też inwestują w fundusze, mniejszą popularnością cieszą się wśród nich akcje - dodaje.

Na co innego też przeznaczają pieniądze. Najwięcej, bo prawie 29 proc., wydają na buty, ubrania i dodatki (w przypadku mężczyzn – 13,6 proc.). Ponad dwukrotnie więcej przeznaczają też na kosmetyki (ok. 7,1 proc, podczas gdy mężczyźni tylko 2,8 proc.). Za to zdecydowanie mniejszy udział w comiesięcznych wydatkach mają rachunki na utrzymanie samochodu i w restauracjach. Milionerzy mężczyźni zostawiają w knajpach nawet 6 razy więcej niż bogate kobiety. Kobiety mniej wydają od mężczyzn na elektronikę i AGD.