Dziennik Gazeta Prawana logo

Był przeciek do znanej agencji. Ktoś na tym zarobił

1 września 2011, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Był przeciek do znanej agencji. Ktoś na tym zarobił
Shutterstock
Agencja Reutera podała we wtorek informację o wysokości polskiego PKB w drugim kwartale pół godziny przed ogłoszeniem danych przez GUS, o godz. 9.30. Mogli na tym skorzystać inwestorzy grający na rynku walutowym i spółkach z indeksu WIG20.

Gdy GUS o godz. 10 ogłaszał, że polski PKB wyniósł 4,3 proc., informacja była znana. Ogłosiła ją brytyjska agencja Reuters, powołując się na rządowe źródła.

– Jesteśmy w trakcie przygotowywania pisma do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odnośnie do wyjaśnienia tej sprawy – mówi „DGP” Artur Satora, rzecznik prasowy prezesa GUS.

Gdzie mógł nastąpić przeciek? Ze względów kurtuazyjnych oficjalne dane urzędu przekazywane są na piśmie do Kancelarii Prezydenta i Prezesa Rady Ministrów, marszałków Sejmu i Senatu oraz wicepremiera Waldemara Pawlaka. Kierowca wyjeżdża z urzędu o 9.40 lub 13.40 (w zależności, czy GUS poblikuje dane o 10 czy 14) tak aby trafiły do odbiorców o tych właśnie godzinach. We wtorek też tak się stało. Ponieważ kierowca wyjechał o czasie, a przeciek pojawił się wcześniej, nie mogło do niego dojść tą drogą. Albo więc przeciek nastąpił z samego GUS, albo któryś z urzędników kancelarii lub ministerstwa poznał dane wcześniej nieoficjalną drogą.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie odpowiedziała nam wczoraj, czy zostanie wszczęte śledztwo w tej sprawie. – My doszliśmy do wniosku, że aby nie było niepotrzebnych podejrzeń, zaproponujemy osobom, którym obecnie dostarczamy dane w sposób tradycyjny, aby pobierali je tak jak inni – z internetu. Albo, jeśli bardzo chcą, to możemy wysłać im dane pocztą elektroniczną, tak jak dziennikarzom, punktualnie o godz. 10 lub 14 – informuje Satora.

Czy ktoś mógł zarobić na przecieku? – Na pewno inwestorzy grający na rynku walutowym. Natychmiast po przekazaniu danych złoty umocnił się do euro o blisko 0,2 proc., czyli o 0,3 – 0,4 grosza. Byliśmy zaskoczeni wypływem takich danych na rynek – mówi Marcin Turkiewicz, szef dilerów walutowych BRE Banku.

– Widać też wyraźnie, że dzięki tym wcześniejszym danym część inwestorów zaczęła kupować spółki z indeksu WIG20. Grali pod wzrosty, bo indeks pomiędzy godz. 9.30 a 9.55 wyraźnie rósł. Po godz. 10, gdy już były znane oficjalne dane, zaczął spadać – pokazuje Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Podkreśla, że obroty były niewielkie, nie można było mówić o jakimś wystrzale indeksu.

Nie drgnęła natomiast rentowność obligacji. Zarówno kiedy informację o PKB Polski podał Reuters, jak i gdy były już znane oficjalnie. – Jednak w takim przypadku trudniej jest spekulować, bo dostęp do danych agencji ma wielu inwestorów. Gdyby Reuters ich nie opublikował, a tylko przekazał pewnej grupie, wówczas reakcja rynków mogłaby być gwałtowniejsza – twierdzi Piotr Żółtowski, diler obligacji BPH.

Eksperci twierdzą, że zdecydowanie bardziej wstrząsnąłby rynkiem przeciek znacznie odbiegający od oczekiwań ekonomistów. – W przypadku PKB to trudne, bo ekonomiści dosyć precyzyjnie przewidują jego wysokość. Co innego, gdyby takie dane pojawiły się przed projekcją inflacji czy produkcji przemysłowej, gdzie skala pomyłek jest znacznie większa – uważa Żółtowski.

Najbardziej można by skorzystać, gdyby dane agencji były dużo gorsze od oczekiwanych. – Inwestorzy wyprzedawaliby złotego, grając pod spadek kursu. Na giełdzie mogliby albo wyprzedawać akcje, wychodząc z zyskiem, albo potencjalnie niższą stratą, lub prościej – mogliby zająć krótkie pozycje na kontraktach terminowych, obstawiając spadki indeksów – wyjaśnia Marek Rogalski. W tym przypadku tylko na obligacjach byłoby trudno zarobić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj