Milionowa kara dla Raiffeisen Banku
Ponad 2,4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na Raiffeisen Bank za stosowanie niedozwolonych - zdaniem urzędu - zapisów w regulaminie kart kredytowych.
- Gigantyczna kara dla polskich banków
- Wielka kara dla cyfrowego operatora
- UOKiK nie obroni nas przed oszustami
- Biura podróży oszczędzają na turystach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak tłumaczyła w poniedziałek na konferencji prasowej prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, z powodu zapisów w regulaminie posiadacze kart kredytowych banku płacili kilka razy za obsługę nieterminowej spłaty zadłużenia.
Bank pobierał osobno opłatę za obsługę spłaty zadłużenia, a ponadto opłaty za wysłanie monitu czy inne czynności bankowe z tym związane. Według UOKiK wszystkie te działania powinny podlegać jednej opłacie.
"Bank w toku postępowania zmienił już zapisy regulaminu dotyczące tej procedury" - zaznaczyła Krasnodębska-Tomkiel. Przypomniała, że Raiffeisen Bank był już karany przez UOKiK za niekorzystne dla klientów zapisy w umowie kart kredytowych w 2005 roku.
Decyzja urzędu nie jest ostateczna, bankowi przysługuje odwołanie od niej do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Rzecznik prasowy Raiffeisen Bank S.A. Marcin Jedliński poinformował PAP, że zapisy w umowach, za które bank został ukarany, nie są stosowane od zeszłego roku. Zapowiedział odwołanie od decyzji UOKiK.
Źródło: PAP












































~Kredytobiorca2010-09-14 22:14
A co z oprocentowaniem kredytów które rosły po decyzji RPP a kiedy ta obniżała stopy procentowe , niestety nie zmniejszały się ?. Ileż ludzi w Polsce płaci większe kwoty kredytu bez szans na odzyskanie kasy. Dlaczego to nie jest obiektem kontroli w tym banku.
~Baster222010-09-14 17:46
Tusk z dziadkiem z wermachtu chronił ziomali a tu wpada. Czyżby za bardzo się rozzuchwalili?
~obserwator1112010-09-14 13:57
No cóż - prezes premiuje agresywną sprzedaż, więc bank ma kłopoty. w kolejce jeszcze czeka sprawa opcji wciskanych klientom i sprawa nabitych przez bank w akcje bankrutującej spółki.
Do tego kultura korporacyjna premiująca agresję i polityka zarządzania kryzysem.
Osczędności na pracownikach i wszystkim co bezpośrednio nie nabija sprzedaży - jak bezpieczeństwo.
Nie dziwię się.
~kosiarz42010-09-13 19:15
Na to czekałem:)
Takie opłaty pobierają również inne banki!
Jak miałem kłopoty z obsługą kredytów, to przez kilka miesięcy nadpłaciłem "zgodnie z taryfami opłat i prowizji" równowartość rat płaconych w jednym miesiącu.
Banki zarobiły dodatkowo na mnie ponad jedną ratę ekstra w ciągu roku.
Dodatkowo śmiało można powiedzieć, że poprzez taką politykę, zadziałały na własna niekorzyść poprzez pogrążanie już i tak niezbyt wydolnych klientów.
Logiczne jest, że jak ktoś się spóźnia z płaceniem , to raczej pieniędzy nie ma. To komuś takiemu warto dołożyć jeszcze dodatkowe opłaty żeby wyłożył się na amen:) Tyle, że jak się taki klient kompletnie wyłoży, to bank nie będzie miał z kogo ściągać i zamiast zarobić, to straci!!
~fire2010-09-13 18:54
Nareszcie ktos sie poznal na tych naciagaczach.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!