Chrysler zamyka 30 fabryk
Gigant okazał się molochem na glinianych nogach. Jedna z trzech największych spółek motoryzacyjnych w USA wstrzymuje produkcję. Dziesiątki tysięcy ludzi pracujących w zakładach Chryslera drży o posady. Koncern ogłosił, że nie wie, do kiedy potrwa przestój. Styczeń będzie przełomowy, bo pracownicy dowiedzą się, czy po miesiącu warto uruchamiać maszyny.
- Chrysler chce dodatkowych 3 mld dolarów
- General Motors nie będzie żebrał o wsparcie
- General Motors bierze kolejne miliardy
- Wyrok śmierci dla GM, Forda i Chryslera
- Pawlak wesprze upadających producentów aut
- Toyota zamknie wszystkie fabryki
- Opel liczy na 1,8 mld euro
- Co stanie się z Saabem i Volvo?
- Bush mianuje samochodowego cara
- 2008: największy spadek od 15 lat
- Pierwsza od 71 lat strata Toyoty
- Miliona nie ma, ale jest rekord
- Fiat wysyła na urlopy kogo tylko może
- Spada polska produkcja, Fiat dodaje gazu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niestety prognozy dla Chryslera są złe. Sprzedaż spadła mu o połowę już w listopadzie, a analitycy mówią, że najgorsze dopiero przed branżą motoryzacyjną. Drożejące paliwa i kryzys
kredytowy na świecie, powoduje, że ludzie nie chcą kupować nowych aut. Zwłaszcza tych dużych i drogich, w których specjalizował się Chrysler.
Produkcja w 30 fabrykach koncernu stanie jutro. W najbardziej optymistycznym wariancie ruszy dopiero 19 stycznia. Pracownicy dostaną pieniądze, ale nie mają złudzeń - zwolnienia pójdą w
tysiące etatów.
Pracę stracą nie tylko pracownicy Chryslera, ale również kooperanci. Całe miasteczka wyspecjalizowały się w dostawach dla branży. Takie zakłady rozsiane są po całym świecie i produkują
różne podzespoły. Polska również to produkuje. Eksport związany z motoryzacją stanowi spory odsetek całego koszyka ekspotowego.
Niestety, nie ma nadziei na poprawę tego stanu. Wielkie koncerny motoryzacyjne zalegają z płatnościami kooperantom. Licząc tylko zaległości General Motors za okres do 31 grudnia, spółce
brakuje w kasie 4 miliardów dolarów. Tymczasem amerykański Senat odrzucił projekt, który zakładał pomoc publiczną dla sektora.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!