Świat bierze się za Goldman Sachs
Londyn i Berlin domagają się śledztwa w sprawie działalności w Europie banku inwestycyjnego Goldman Sachs. Brytyjski premier Gordon Bron, używając mocnych słów, oskarżył wczoraj tę instytucję finansową o celowe wprowadzanie klientów w błąd. Tymczasem amerykański nadzór finansowy już złożył pozwy przeciw bankowi.
- Senat pogrąża Goldman Sachs
- Chcą opodatkować banki
- Jak Grecja oszukiwała Unię
- Unia chce superaudytu gospodarczego
- Amerykanie pomogli Grecji oszukać Unię
- Oto najbardziej kontrowersyjny bank świata
- "Spekulacyjne łobuzy szykują się do ataku"
- Kto na czele Europejskiego Banku Centralnego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od niedzieli bank znalazł się w ogniu krytyki. Jednak prawdziwe kłopoty inwestycyjnego giganta rozpoczęły się w piątek za oceanem. Wtedy to Securities and Exchange Commission (SEC), amerykański odpowiednik polskiej Komisji Nadzoru Finansowego, pozwała Goldmana za dokonanie oszustw przy sprzedaży papierów wartościowych opartych o kredyty hipoteczne typu subprime. Amerykańska komisja wymienia w tym kontekście także jeden z największych na świecie funduszy hedgingowych – Paulson & Co, który współpracując z Goldmanem, miał skorzystać na stratach klientów banku inwestycyjnego.
Podsumowując swoje dochodzenie w sprawie nieprawidłowości, SEC doszła do wniosku, że: „Goldman Sachs zaaranżował transakcję tak, jak życzył sobie tego Paulson, który miał wielki wpływ na wybór portfolio, by było ono zgodne z jego interesem ekonomicznym”.
Klienci Goldman Sachs mieli w ten sposób stracić miliard dolarów. Wśród poszkodowanych jest też IKB Deutsche Industriebank, który w lipcu 2007 roku stał się pierwszą ofiarą kryzysu kredytowego. W wyniku upublicznienia informacji o pozwie przeciwko inwestycyjnemu gigantowi jego wartość rynkowa zmniejszyła się o 12 miliardów dolarów, a cena akcji spadła o 12 procent. Wiadomość o aferze uderzyła jednak rykoszetem również w inne banki z Wall Street, których akcje także poleciały w dół. Rynek obawia się, że śledztwo SEC wykazać może nieprawidłowości w działalności innych banków.
W Ameryce bank nazywany jest z przymrużeniem oka Government Sachs z uwagi na fakt, że wielu wysoko postawionych członków kolejnych administracji prezydenckich było z nim związanych. Wyjątkową postacią w tym kontekście jest Henry Paulson, sekretarz skarbu w gabinecie George’a W. Busha, który przez lata kierował Goldmanem. Paulson zapamiętany jednak będzie przede wszystkim jako twórca planu ratunkowego dla amerykańskiego sektora finansowego. Jego były pracodawca również skorzystał z pomocy, przyjmując 10 miliardów dolarów.
Według wstępnych szacunków Goldman miał zarobić na aferze około 20 mln dolarów, a współpracujący z nim fundusz hedgingowy nawet miliard dolarów. Wielkim poszkodowanym okazał się holenderski bank ABM Amro, który skusił się na zakup ryzykownych papierów i stracił 841 milionów dolarów. Większość tej sumy trafiła następnie na konta Paulson & Co.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!