Fikcyjne homologacje samochodów z kratką
Żeby uzyskać prawo do odliczenia VAT dla aut osobowych, manipulowano ich wagą. Od ubiegłego roku zjawisko mogło mieć charakter masowy. Kłopoty może mieć zarówno producent, jak i użytkownik samochodu.
- Tak oszukują nowojorscy taksówkarze
- Prezes Fiata rezygnuje ze stanowiska
- Kolejna awaria. Tym razem w nissanach
- Nie wierz reklamom, auta z kratką zostają
- Sukces! Samochody z kratką zostają
- Auta z kratką to hit sprzedaży
- Masz auto z kratką? Nie odliczysz VAT
- Jest luka prawna. Auta z kratką wcale nie znikną!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Samochody z kratką, od których można odpisać cały VAT, mogą w wielu przypadkach nie odpowiadać parametrom zadeklarowanym przez importerów w trakcie badania homologacyjnego.
Instytut Transportu Samochodowego, który przeprowadza badania dopuszczające do ruchu, obawia się, że skala zjawiska może być duża. Może chodzić szczególnie o tzw. małe samochody z kratką. Obecnie na rynku oferowanych jest przynajmniej kilkanaście takich modeli, m.in. fiat panda, toyota yaris, opel corsa czy peugeot 207. Jednak przedstawiciele Instytutu nie mówią o konkretnych markach.
Na razie pewne jest jedno: małe samochody w trakcie badań homologacyjnych importerzy mocno odchudzali. Żeby zmniejszyć masę własną pojazdu przed badaniem homologacyjnym, wypompowywano paliwo z baków albo zastępowano koła zapasowe lżejszymi zestawami naprawczymi. Za takie triki żadne sankcje prawne nie grożą, bo do posiadania koła zapasowego zobowiązane są w Polsce tylko pojazdy pełniące funkcję publiczną, np. taksówki, a kwestia pełnego baku w trakcie badania nie jest do końca wyjaśniona.
>>>Czytaj więcej: Fikcyjne homologacje samochodów z kratką są już masowe
p











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!