Negocjacje z Gazpromem ruszają. Znowu
Polscy negocjatorzy dziś znó zaczynają przekonywać ludzi Gazpromu do podpisania nowego kontraktu gazowego. Polska staje pod ścianą, bo gazu jest coraz mniej w magazynach, a bez porozumienia nowych dostaw nie będzie. Na razie nie wiadomo, czego jeszcze domagają się Rosjanie w zamian za podpisanie kontraktu.
- Tak Rosjanie łamią umowy z Polską
- Polska straciła miliardy na gazie z Rosji
- Polska umorzy wielki dług Gazpromu
- Nie ma porozumienia, ale ropa płynie
- Prezydent zaniepokojony deficytem gazu
- Rosja zastawiła na nas gazową pułapkę
- Gazprom kaptuje znanych polityków
- "Gazowe perturbacje"
- Rząd chce pozbyć się Lotosu
- Rosjanie są nam winni miliony złotych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziś przedstawiciele Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Gazpromu Export będą rozmawiać w Moskwie na temat dodatkowych dostaw gazu do Polski - poinformowała polska spółka. Polska od kilku miesięcy rozmawia z Rosją o zwiększeniu dostaw gazu przez Gazprom poprzez aneksowanie kontraktu jamalskiego.
Powód? Od początku ubiegłego roku nie otrzymujemy gazu, który wcześniej dostarczała nam firma pośrednicząca RosUkrEnergo (chodzi o 2,3 mld m sześc. rocznie). Negocjujemy zwiększenie dostaw do 10,2 mld m sześc. gazu rocznie (z obecnych ok. 8 mld m sześc.) oraz przedłużenie ich o 15 lat - do 2037 r.
>>>Gazprom kaptuje znanych polityków
Co prawda w połowie grudnia zostało uzgodnione porozumienie międzyrządowe; brakuje jeszcze wiążących uzgodnień między spółkami. Chodzi m.in. o rozliczenia z tytułu tranzytu rosyjskiego gazu przez terytorium Polski. "Obecnie PGNiG w pełni pokrywa zapotrzebowanie na gaz dla wszystkich swoich odbiorców. Jeśli sytuacja pogodowa nie przyniesie znacznego spadku temperatur, to nie będzie potrzeby ograniczenia dostaw dla firm chemicznych i paliwowych" - zapewniła rzecznika PGNiG Joanna Zakrzewska.
W ubiegłym tygodniu gazowa spółka rozesłała pismo do swoich największych odbiorców: spółek chemicznych i paliwowych o możliwości ograniczeń w dostawach; a Gaz-System złożył we wtorek wniosek do ministra gospodarki w sprawie uruchomienia zapasów obowiązkowych gazu (ok. 400 mln m sześc. w magazynach PGNiG). Wniosek nie został jeszcze rozpatrzony. Obowiązuje obecnie rozporządzenie, które umożliwia ograniczenia dostaw dla przemysłowych odbiorców gazu.
>>>Prezydent zaniepokojony deficytem gazu
Jak ocenił niezależny ekspert paliwowy Andrzej Szczęśniak, nie ma obecnie zagrożenia dla dostaw gazu, ponieważ otrzymujemy zwiększone dostawy z Rosji. Rosja nie idzie teraz na konflikty w Europie Środkowo-Wschodniej, widać to m.in. po podejściu do Ukrainy, której Rosjanie pozwolili odbierać mniejsze niż zakontraktowane ilości gazu - mówi Szczęśniak. W jego opinii, to normalne, że zimą pustoszeją magazyny, nawet do 40 proc. Szczęśniaka nie niepokoi też fakt, że do tej pory nie ustalono terminu spotkania pomiędzy PGNiG a Gazpromem w sprawie nowego kontraktu. - W Rosji dopiero skończyły się święta - przypomniał.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!