GM nie wyrzuci Polaków z Gliwic
Polscy pracownicy z gliwickiego Opla mogą spać spokojnie. Szefowie General Motors obiecali im, że nie będzie żadnych zwolnień. Cięcia dotkną tylko niemieckich, czy belgijskich zakładów. Do tego GM nie zamknie Gliwic, by ratować fabryki w innych krajach.
- Niedługo poznamy przyszłość Opla
- Wiemy kto rządzi Chevroletem w Polsce
- Wielkie protesty w zakładach Opla
- Ostrożnie z pieniędzmi dla General Motors
- GM odzyskuje kontrolę nad Oplem
- 9 tysięcy miejsc pracy w Oplu zniknie
- Opel nie chce amerykańskiej rewolucji
- GM zamyka europejską fabrykę
- GM odda rządowi miliardy
- Solidarność dogadała się z GM
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Planowana przez General Motors redukcja zatrudnienia w europejskich fabrykach Opla nie będzie dotyczyć zakładu w Gliwicach - takie ustne zapewnienie usłyszeli związkowcy z gliwickiej fabryki od przedstawicieli GM. Informacje o planach zwolnień w europejskich fabrykach Opla, gdzie - według nieoficjalnych doniesień - pracę może stracić ok. 9,5 tys. pracowników - podano podczas spotkania Prezydium Europejskiej Rady Pracowników GM oraz przedstawicieli pracowników z Polski, Węgier i Austrii z zarządem GM oraz dyrektorami personalnymi fabryk.
Pracowników Opla z Polski reprezentował Robert Potempa z zakładowej Solidarności. "Padały tylko ogólne liczby, mało było konkretów. Usłyszeliśmy jednak, że szczegółowy plan restrukturyzacji ma zostać podany jeszcze w grudniu" - powiedział w czwartek Potempa.
>>>9 tysięcy miejsc pracy w Oplu
"Według ustnych zapewnień przedstawicieli zarządu GM te zwolnienia nie dotkną fabryki w Gliwicach. Choć z jednej strony cieszą nas zapewnienia, że w naszej fabryce zwolnień nie będzie, z drugiej martwi nas, że będą zwolnienia w innych europejskich fabrykach" - dodał wiceszef Solidarności w gliwickim Oplu Mirosław Rzeźniczek.
Związkowcy chcą, by redukcja zatrudnienia - jeśli rzeczywiście musi do niej dojść - odbyła się na zasadzie dobrowolnych odejść oraz odpraw dla pracowników, wyższych niż przy grupowych zwolnieniach.
Podczas niedawnego spotkania szefowie GM zapowiedzieli, że żadna fabryka Opla w Europie nie otrzyma od koncernu gwarancji produkcji. "Tę zapowiedź przyjmuję za spokojem. Ale jeśli choć jedna fabryka taką gwarancję dostanie, będziemy się domagać gwarancji dla wszystkich" - skomentował Rzeźniczek.
>>>GM odzyskuje kontrolę nad Oplem
Przypomniał, że gdy rozmawiano o sprzedaży Opla konsorcjum Magny i Sbierbanku, zachodnioeuropejskim fabrykom dawano gwarancje produkcji, a gliwickiemu zakładowi nie. Budziło to obawy związkowców, że fabryka zostanie zlikwidowana, by ratować zakłady, które otrzymały gwarancję produkcji.
Według informacji związkowców, GM spłacił już swoje zobowiązania wobec rządu niemieckiego, ale w przyszłym roku chce znaleźć w europejskich zakładach Opla 265 mln euro oszczędności, a to może oznaczać bolesne dla fabryk cięcia. Możliwe jest także zwrócenie się o pomoc publiczną do rządów krajów, gdzie działa Opel.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!