Jeżeli banki padają ofiarami przestępców, to do nas takie sygnały docierają. Nie mamy informacji o żadnych masowych atakach na banki w Polsce - powiedziała PAP Iwona Kuc z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji. W poniedziałek eksperci IBM X-force poinformowali, że polskie banki zostały zaatakowane złośliwym oprogramowaniem i że jest to najszerzej zakrojony atak na polskie banki.

Kuc zaznaczyła, że banki nie informowały policji o tego typu ataku. Przykładowo, w ubiegłym roku takie zgłoszenia mieliśmy od dwóch placówek. Sprawca został zatrzymany - dodała.

Przyznała równocześnie, że praktycznie każdego dnia policjanci mają sygnały o próbach wykradania tożsamości przez internet - np. o różnego rodzaju mailach, poprzez które przestępcy próbują uzyskać dostęp do czyjegoś konta.

Takie działania polegają na wykorzystaniu złośliwego oprogramowania. Chodzi o tzw. robaki, konie trojańskie, trojany, czyli różnego rodzaju wirusy, które w różnych sytuacjach możemy ściągać z zainfekowanych witryn internetowych. Co powinniśmy zrobić żeby unikać takich zagrożeń? Przede wszystkim pamiętajmy, że zasady korzystania z bankowości elektronicznej określa umowa, którą podpisujemy z bankiem. Bank nie prześle nam maila z formularzem, w którym trzeba podać szczegółowe dane, nie będzie też wymagał przesyłania skanów np. dowodu osobistego - podkreśliła Kuc.

Policjanci zaznaczają, że najskuteczniejszą ochroną przed tego typu zagrożeniami jest ostrożność i zdrowy rozsądek. Uaktualniajmy system, oprogramowanie antywirusowe, zmieniajmy hasła, zadbajmy o to, by były zaawansowane, zawierały małe i duże litery. Nie wysyłajmy mailem żadnych danych personalnych; w żadnym wypadku nie wypełniajmy swoimi szczegółowymi danymi formularzy zawartych w wiadomości mailowej - dodała Kuc.

Kolejną istotną rzeczą - zaznaczyła - jest to, by logując się na stronę banku, nie korzystać z niezabezpieczonych sieci. Sprawdźmy też, czy strona banku, na którą wchodzimy, to na pewno strona naszego banku i czy jest szyfrowana - dodała.

Jak podkreśliła, pomysłowość przestępców jest duża. Oszuści internetowi nie tylko rozsyłają maile z fikcyjnymi adresami stron bankowych, ale też przykładowo oferują dobrze płatną pracę. Coraz częściej różnego rodzaju firmy - poprzez internet - przedstawiają korzystne oferty pracy. Od potencjalnych chętnych wymagają jednak przesłania CV albo wypełnienia bardzo szczegółowego formularza. W ten sposób otrzymują dane, których nie powinniśmy im udostępniać - zaznaczyła Kuc.

Do podobnych celów służą też różnego rodzaju portale randkowe, społecznościowe. Największym błędem osób korzystających z internetu jest taka swoista nonszalancja w sieci. Cały czas apelujemy, żeby dokładnie sprawdzać strony, portale, na których się logujemy, gdzie podajemy swoje dane. By nie odpowiadać na podejrzane maile, spam-y i nie przesyłać skanów swoich dokumentów. To wszystko może prowadzić do tego, że ktoś wyczyści nam konto bankowe lub np. zaciągnie kredyt na nasze dane - podkreśliła Kuc.

Policjanci apelują również, by na zagrożenia związane z siecią uczulać dzieci. To, co one lub my zamieszczany na portalach społecznościowych, ma znaczenie. Nie jesteśmy anonimowi w sieci. Pamiętajmy o tym i nie informujmy innych o swoim statusie materialnym, samochodach, które zmieniamy, wyjazdach. Nauczmy tego samego nasze dzieci - dodała policjantka.