Dziennik Gazeta Prawana logo

Zniesienie rocznego limitu na składki emerytalne i rentowe będzie kosztować 100 miliardów złotych

29 listopada 2017, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Posiedzenie rządu
Posiedzenie rządu/PAP
Znosząc roczny limit na składki emerytalne i rentowe, rząd dostanie teraz 5 mld gotówki, ale w przyszłości będzie go to kosztować 100 mld zł.

Składki emerytalne, które wpłacamy do ZUS, są waloryzowane. Ma to zagwarantować, że oszczędności zapisywane na koncie w zakładzie będą rosły, zachowując realną wartość, podobnie jak płace. Dlatego wysokość waloryzacji zależy głównie od dwóch czynników: wzrostu płac w gospodarce i liczby pracujących, czyli ogólnej wielkości składek płynących do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Drogi efekt jednoroczny

Żeby jednak nie było zbyt dużych dysproporcji w wypłacanych świadczeniach, najlepiej zarabiającym osobom ograniczono wysokość składek, które mają wpłacać do ZUS. Gdy ich wynagrodzenia przekroczą 30-krotność średniego wynagrodzenia, nie muszą od nich odprowadzać składek. Rząd w ekspresowym tempie chce znieść ten limit.- wyjaśnia główny ekonomista ZUS Paweł Wojciechowski. - dodaje.

W tej chwili trudno powiedzieć, ile osób będzie objętych zmianą i o ile więcej składek wpłacą do FUS. W ocenie skutków regulacji do ustawy rząd szacuje, że zmiana dotyczyć będzie 350 tys. osób, których składka dodatkowo zasili FUS kwotą około 7 mld zł rocznie. Niespełna jedną trzecią tego stanowi składka rentowa, a około 5 mld zł - emerytalna. Jak wynika z naszych wyliczeń, do FUS wpływa rocznie ok. 100 mld zł składki emerytalnej, a wspomniane dodatkowe 5 mld zł oznacza, że tylko z tego tytułu wskaźnik waloryzacji wzrośnie w 2019 r. o 5 pkt proc. Do tego zapewne należy doliczyć jeszcze ok. 5-6 pkt proc. "naturalnego" wzrostu wynikającego z rosnących pensji w gospodarce i możliwego wzrostu zatrudnienia. Czyli łącznie wskaźnik waloryzacji może wynieść w 2019 r. ok. 10-11 proc. i byłby to trzeci najwyższy wskaźnik po latach 2007 i 2000. Na ogół waloryzacja jest niższa, w tym roku wyniosła 6,37 proc.

Trzeba pamiętać, że o ten wskaźnik waloryzacji powiększa się całą zgromadzoną na kontach emerytalnych kwotę. Łącznie z kapitałem początkowym wynosi ona obecnie 2 bln 370 mld zł. To oznacza, że tylko z tytułu zniesienia 30-krotności zapis na koncie wzrośnie o ok. 118 mld zł. Wzrost będzie dotyczył wszystkich, nie tylko osób, których obejmie zniesienie limitu 30-krotności. Efekt ten będzie jednoroczny, bowiem jest rodzajem zakłócenia, a sam wzór na waloryzację dotyczy porównywania przypisu składki rok do roku.

Korekty wzoru nie będzie

To oznacza, że rząd, chcąc otrzymać dziś ok. 5 mld zł rocznie wyższej składki wpływającej do ZUS, zwiększy przyszłe zobowiązania o ponad 100 mld zł. Jednorazowo. To pieniądze, które od tej pory też będą co roku waloryzowane i wrócą do ubezpieczonych w formie świadczeń. Warto zauważyć, że ich wypłata rozłoży się na lata. - mówi ekonomista Maciej Bukowski.

Według naszych informacji rząd w trakcie prac nad ustawą zauważył ten problem i rozważał nawet wprowadzenie specjalnego przepisu, który w jednym roku korygowałby wzór określający waloryzację. Tak, by efekt likwidacji 30-krotności nie wystąpił. Tyle że stał się w tej sprawie własnym zakładnikiem, ponieważ projekt był forsowany w błyskawicznym tempie z pominięciem normalnego trybu konsultacji. To spotkało się z oburzeniem i oprotestowaniem propozycji przez związki zawodowe i pracodawców. Propozycja korekty wzoru byłaby w takich okolicznościach tylko dolaniem oliwy do ognia. Budziłaby także obawy przed niebezpiecznym precedensem na przyszłość, że kolejne rządy zaczną majstrować przy wzorze, jeśli będzie to dla nich dogodne. Dlatego z politycznego punktu widzenia lepiej byłoby problem zamieść pod dywan. O sprawę pytaliśmy wczoraj resort rodziny, pracy i polityki społecznej, ale odpowiedź mamy dostać dopiero dziś.

psav linki wyróżnione

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj