Za kredyt konsumpcyjny o wartości 5 tys. zł udzielany na rok wiele banków każe sobie płacić aż 5 proc. prowizji. Instytucje finansowe często żądają od klientów wykupienia polisy, co także mocno podwyższa koszt pożyczki

Poszukiwania najtańszego kredytu gotówkowego najlepiej jest zaczynać od własnego banku. Instytucje finansowe są gotowe stałym klientom oferować lepsze warunki. Jednak nie zawsze są one na tyle dobre, by przebić ofertę innych banków. Dlatego nasz ranking kredytów gotówkowych, przygotowany wspólnie z TotalMoney, dotyczy oferty pożyczek dla klientów, którzy nie mają w banku rachunku i nie zamierzają go zakładać.

– Najlepszą ofertę ma dla nich Getin Bank. Rata kredytu w wysokości 5 tys. zł udzielonego na 12 miesięcy wynosi w tym banku tylko 435 zł, a łączny koszt kredytu to jedynie 230 zł – mówi Marcin Cieszyński z TotalMoney. Kredytobiorca oddaje więc pożyczony kapitał, powiększony jedynie o taką kwotę. Ani nie płaci przy tym prowizji, ani nie kupuje żadnych dodatkowych ubezpieczeń.

W pozostałych bankach RRSO i łączny koszt kredytu są dużo wyższe. W Nordei, która jest na 2. miejscu rankingu, miesięczna rata jest wyższa tylko o 23 zł, ale łączny koszt kredytu jest już ponaddwukrotnie wyższy (495 zł). Powodem jest wyższe oprocentowanie nominalne, a poza tym klient musi zapłacić 1-proc. marżę. W BZ WBK, który jest na 3. miejscu naszego zestawienia, prowizja wynosi aż 5 proc., ale oprocentowanie jest porównywalne z oferowanym przez lidera rankingu – wynosi ok. 8 proc. Tak samo jest w Millennium, ale bank ten wymaga wykupienia pakietu ubezpieczeniowego, który w całym okresie spłaty pożyczki kosztuje dodatkowo prawie 190 zł. Nic dziwnego, że Millennium wylądował poza pierwsza dziesiątką rankingu z łącznym kosztem kredytu przekraczającym 674 zł.

– Nominalne oprocentowanie kredytu jest bardzo mylącym parametrem. Banki nauczyły się ukrywać koszty kredytu w ubezpieczeniach i prowizjach. Na 19 sprawdzonych instytucji aż w 10 prowizja wynosi 5 proc. – mówi Marcin Cieszyński. Dodatkowe ubezpieczenie obowiązkowo trzeba wykupić też w Raiffeissen Banku i w Banku Pocztowym, którego oferta kredytów gotówkowych jest zdecydowanie najdroższa na rynku. Bank pobiera również 4-proc. prowizję, a łączny koszt kredytu przekracza 1 tys. zł, czyli jest ponad 4 razy wyższy niż w Getin Banku.

Jeśli można dzisiaj znaleźć tani kredyt gotówkowy, to trzeba mieć świadomość, że nie każdy taką pożyczkę otrzyma. Zniknęły z rynku kredyty na oświadczenie i starający się o pożyczkę muszą dostarczyć do banku zaświadczenie o zarobkach. Na tej podstawie obliczana jest ich zdolność kredytowa. Wszyscy kredytobiorcy są też sprawdzani w Biurze Informacji Kredytowej. Nic dziwnego, że od listopada ubiegłego roku wartość kredytów konsumenckich, czyli o wartości do 80 tys. zł, spadła o 5 mld zł. Większość z nich to kredyty gotówkowe. Według danych KNF pod koniec kwietnia łączna wartość kredytów konsumenckich wynosiła 129,6 mld zł.